Przy okazji manewrów Zapad-2025 na Białorusi powstają nowe bazy wojskowe. Jedna z nich, położona niedaleko Mińska, może być wykorzystana to umieszczenia rakiet hipersonicznych Oresznik, wskazują eksperci. Broń tego rodzaju była zakazana na mocy układu z czasów ZSRR, z którego zarówno Waszyngton, jak i Moskwa wycofały się w 2019 r.
Jak podają dziennikarze projektów „Schemes” (Radio Wolna Europa/Radio Liberty), Radia Swoboda oraz estońskich portali Delfi i Eesti Ekspress, analiza zdjęć satelitarnych z lat 2022–2025 wskazuje na zakrojoną na szeroką skalę modernizację i rozbudowę białoruskiej infrastruktury wojskowej. Stare obiekty zostały zmodernizowane, a w kilku miejscach powstają zupełnie nowe bazy.
Według Radia Swoboda największe zmiany zaszły na lotnisku w pobliżu Łuninieca, gdzie w pierwszych dniach wojny stacjonowało około 20 rosyjskich bombowców taktycznych Su-34. Po wycofaniu lotnictwa w latach 2022–2024 zmodernizowano hangary, wzniesiono nowe magazyny paliwowe i fortyfikacje, a także rozmieszczono systemy obrony powietrznej i rakietowe. Prace tego rodzaju przeprowadzono również na lotniskach w Lidzie, Baranowiczach i Maczuliszczach pod Mińskiem.
Ekspert ds. lotnictwa Anatolij Chrapczyński ocenił w rozmowie z portalem „Schemes”, że rozbudowa infrastruktury może świadczyć o przygotowaniach do działań ofensywnych: „To właśnie ruch samolotów i śmigłowców do tych baz, a także rozmieszczenie dodatkowych systemów obrony powietrznej, będzie oczywistym sygnałem o przygotowaniach Kremla do działań ofensywnych. Ale dziś musimy uważnie monitorować nie tylko ruch samolotów, ale także rozwój infrastruktury ochronnej – budowę schronów, instalację sieci antydronowej nad parkingami i wyposażeniem, układ nowych fortyfikacji dla obrony powietrznej. Będzie to bezpośredni wskaźnik, że wróg przygotowuje bazy nie do ćwiczeń, ale do walki w obliczu zagrożenia uderzeniami”.
Zdjęcia satelitarne ujawniły dwie nowe inwestycje. Pierwsza z nich powstaje na obrzeżach Homla, około 40 km od granicy z Ukrainą. Budowę rozpoczęto pod koniec 2023 r., kiedy oczyszczono teren z drzew i rozpoczęto wznoszenie obiektów wojskowych. Według dokumentacji katastralnej jest to „miasto wojskowe w obwodzie homelskim z poligonem szkoleniowo-taktycznym”. Radio Swoboda informuje, że infrastruktura odpowiada rozmiarowi bazy przeznaczonej dla brygady liczącej około 3 tys. żołnierzy.
Druga baza powstaje na południe od Mińska, w miejscu dawnego radzieckiego Obozu Wojskowego nr 25 w Pawłówce. W czasach ZSRR stacjonował tam 306. Strategiczny Pułk Pocisków Rakietowych, dysponujący pociskami balistycznymi R-12 oraz mobilnymi systemami Pionier i Topol. Po 1993 r. jednostka została wycofana, a obiekty zniszczono.
Według ustaleń dziennikarzy, prace nad odbudową rozpoczęły się w 2024 r. Teren budowy obejmuje ponad 2 km², a zdjęcia satelitarne pokazują fundamenty kilku budynków, hangary, magazyny i nowe drogi wewnętrzne.
Ekspert wojskowy Konrad Muzyka ocenił w rozmowie z Radiem Swoboda, że baza w Pawłówce może być przeznaczona do rozmieszczenia rosyjskich pocisków balistycznych pośredniego zasięgu Oresznik. Rosja zaprezentowała tę broń w trakcie działań wojennych na Ukrainie, określając ją jako „cudowną broń”. Pociski mają osiągać prędkość ponad 3,5 km/s, przenosić kilka głowic i razić różne cele, co czyni je trudnymi do przechwycenia.
Oresznik to rosyjski pocisk balistyczny średniego zasięgu, pierwszy raz użyty w listopadzie ubiegłego roku podczas ostrzału fabryki produkującej rakiety w Dnieprze na Ukrainie. Putin wskazał, że atak ten był odwetem za wcześniejsze użycie przez Ukrainę amerykańskich i brytyjskich rakiet dalekiego zasięgu przeciwko terytorium Rosji.
Oresznik wyposażony jest w wielogłowicowe głowice, zdolne do osiągania prędkości nawet do Mach 10 (ok. 12 350 km/h), co ma czynić go wyjątkowo trudnym do przechwycenia. Prezydent Rosji podkreślił, że siła rażenia kilku takich pocisków użytych jednocześnie w konwencjonalnym ataku może być porównywalna do skutków użycia broni jądrowej. Ponadto ostrzegł państwa zachodnie, iż Moskwa posiada zdolność użycia tych systemów przeciwko krajom NATO, które dopuściły ataki rakietowe na terytorium Rosji z wykorzystaniem zachodnich technologii. Pociski tego typu, klasyfikowane jako rakiety średniego zasięgu, mogą pokonywać dystans od 500 do 5500 km. Broń tego rodzaju była zakazana na mocy układu z czasów ZSRR, z którego zarówno Waszyngton, jak i Moskwa wycofały się w 2019 r.
Niewiele szczegółów na temat pocisku zostało ujawnionych publicznie. Analitycy obronni uważają jednak, że Oresznik to prawdopodobnie ulepszona wersja rosyjskiego pocisku RS-26, znanego również jako Rubież, który po raz pierwszy wyprodukowano w 2011 roku.
1 sierpnia tego roku Władimir Putin poinformował, że Moskwa rozpoczęła produkcję swojego najnowszego pocisku hipersonicznego Oresznik i potwierdziła plany rozmieszczenia tej broni na Białorusi jeszcze w tym roku. Broń tego rodzaju była zakazana na mocy układu z czasów ZSRR, z którego zarówno Waszyngton, jak i Moskwa wycofały się w 2019 r.
Muzyka podkreślił jednak, że Białoruś nie ma potencjału do prowadzenia ofensywy na własną rękę: „Nie sądzę, aby Białoruś koncentrowała się na ofensywie. Nie ma zasobów, aby stworzyć armię, która stanowiłaby zagrożenie dla Ukrainy lub Polski. Jednak największą różnicą między tym, co dzieje się tam (na południu Białorusi), a innymi częściami kraju jest obecność rosyjskich żołnierzy. Z tego, co wiemy, Rosjanie mają tam systemy rakiet przeciwlotniczych. Są oni w stanie ciągłej gotowości i patrolują przestrzeń powietrzną z ziemi na wypadek użycia dronów lub rakiet do ataku na cele na Białorusi. Myślę, że pozostaną tam przez dość długi czas”.
Obok budowy nowych baz na Białorusi powstają także obiekty związane z rosyjską bronią jądrową. W Osipowiczach, o których Władimir Putin mówił 25 marca 2023 r., w latach 2022–2025 zbudowano dwie bazy wojskowe. W ich pobliżu stacjonują systemy rakietowe Iskander-M.
Na uwagę zasługują również przygotowania do wspólnych manewrów Zapad-2025. Odbywają się one w rejonie Borysowa, gdzie zlokalizowanych jest kilka baz wojskowych oraz 227. poligon. Pierwsze oddziały rosyjskie wraz ze sprzętem dotarły tam 6 sierpnia. Na zdjęciu satelitarnym z 23 sierpnia zidentyfikowano około 100 jednostek sprzętu i 10 namiotów. Nie ma jednak informacji o dokładnej liczbie żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach. Skala przygotowań sugeruje, że tegoroczne manewry będą mniejsze niż te z 2021 r.
Białoruś od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę stanowiła zaplecze dla rosyjskich działań wojskowych. To z jej terytorium w lutym 2022 r. ruszyła część rosyjskich sił zmierzających w kierunku Kijowa. Z białoruskich lotnisk startowały wówczas samoloty i śmigłowce wspierające działania ofensywne.
Przeczytaj także: Białoruś rozważa możliwość uzbrojenia systemu Polonez w głowice jądrowe
Kresy.pl/Radio Wolna Europa
































