Prezydent Rosji Władimir Putin nominował nowego ambasadora w USA. Skłania to do wniosku, że Moskwa realizuje postanowienia pierwszej rundy negocjacji z Amerykanami.
Zgodnie z dekretem prezydenta Władimira Putina, Aleksander Darczijew, dotychczasowy dyrektor Departamentu Północnoatlantyckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, został mianowany ambasadorem Rosji w Stanach Zjednoczonych, jak przytoczył portal RBK. Darczijew będzie łączył pracę ambasadora ze stanowiskiem stałego obserwatora przy Organizacji Państw Amerykańskich w Waszyngtonie.
Stanowisko ambasadora w Waszyngtonie było nieobsadzone od zeszłego roku. Wynikało to z postępującego, wzajemnego ograniczania możliwości działania przedstawicielstw dyplomatycznych i konsularnych przez dwa mocarstwa.
Nowy ambasador Rosji w Waszyngtonie ma 64 lata. Urodził się na Węgrzech. Ukończył Moskiewski Uniwersytet Państwowy i obronił rozprawę doktorską na studiach historycznych.
Swoją karierę dyplomatyczną rozpoczął w Departamencie Ameryki Północnej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji (obecnie Departament Północnoatlantycki), gdzie w kolejnych latach piastował stanowiska naczelnika wydziału, zastępcy dyrektora i (od stycznia 2021 r.) dyrektora departamentu.
Był pracownikiem naukowym Instytutu USA i Kanady, doradcą i doradcą-wysłannikiem ambasady Rosji w USA oraz ambasadorem Rosji w Kanadzie.
Dwustronne negocjacje amerykańsko-rosyjskie w spawie zakończenia wojna na Ukrainie zainicjowano 25 lutego w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie. Było ono konsekwencją długiej rozmowy telefonicznej przeprowadzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa z Putinem.
Jak podliczyła TASS wtorkowe amerykańsko-rosyjskie negocjacje w Rijadzie rozpoczęły się około godz. 08:30 czasu warszawskiego. Po około 2,5 godzinach uczestnicy zrobili sobie 15-minutową przerwę, a godzinę później poszły na obiad. Łącznie całe spotkanie trwało około 4,5 godziny.
Stronę rosyjską reprezentował na spotkaniu, obok dwóch wymianionych minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. W skład delegacji USA wchodzili: sekretarz stanu Marco Rubio, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Mike Waltz i specjalny wysłannik przywódcy USA na Bliski Wschód Stephen Witkoff.
Rubio ujawnił, że strony porozumiały się w Rijadzie co do normalizacji pracy placówek dyplomatycznych i konsularnych, jako pierwszego kroku na rzecz normalizacji relacji.
rbc.ru/kresy.pl





























