Lwów, Warszawa, Żytomierz i inne miejscowości poza granicami Rosji znalazły się w nazwach oddziałów rosyjskiej armii.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał postanowienia o nadaniu honorowych imion kilkunastu jednostkom rosyjskiej armii. Wśród wyróżnionych jednostek znalazły się pułki „lwowski”, „słonimski” czy „warszawski” – podała we wtorek agencja RBK.

Postanowienia Putina obowiązują od 30. czerwca. Zgodnie z nimi 6. pułk pancerny rosyjskiej armii nosi nazwę „gwardyjski lwowski”, 68. pułk pancerny – „gwardyjski żytomiersko-berliński” a 163. pułk pancerny jest „nieżyński” (od Nieżyna – miasta na północnej Ukrainie). Rosyjskie jednostki otrzymały także nazwy od miejscowości na Białorusi – decyzją rosyjskiego prezydenta rosyjska armia ma teraz 90. gwardyjską pancerną dywizję witebsko-nowogrodską, 856. gwardyjski samobieżny kobryński pułk artyleryjski i 102. słonimsko-pomorski pułk zmotoryzowany. Oprócz tego w rosyjskiej armii pojawiły się jednostki nazwane od Warszawy (381. gwardyjski pułk artylerii) i Transsylwanii (400. samobieżny pułk artylerii) i inne.

Miejscowości leżące poza granicami Rosji przywołano w nazwach jednostek na pamiątkę ich udziału w „wyzwalaniu” tych miejsc w czasie II wojny światowej. Jak napisano w postanowieniach rosyjskiego prezydenta, chodzi o „ochronę sławnych militarnych tradycji historycznych, kształcenie żołnierzy w duchu oddania Ojczyźnie i wierności obowiązkowi wojskowemu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Putin: Lwów był polskim miastem

Kresy.pl / RBK




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    „na pamiątkę ich udziału w WYZWALANIU tych miejsc w czasie II wojny światowej” ! ! ! Redakcjo?! Czy w kolejnym artykule napiszecie o „Wyzwoleniu” Wilna i Lwowa przez hitlerowców? Nie będzie wolnej Polski, póki nie będzie konsekwentnego, niepodległościowego mmyślenia w głowach Polaków.