W Sejmie pojawiła się szopka bożonarodzeniowa

W gmachu Sejmu ponownie ustawiono bożonarodzeniową szopkę. Po zmianie marszałka Sejmu, który skupił się na obchodach Chanuki, pojawiły się wątpliwości, czy świąteczna tradycja wróci do gmachu parlamentu. Za niedługo stajenka ma stanąć także przed Pałacem Prezydenckim.

17 grudnia w gmachu Sejmu ustawiono bożonarodzeniową szopkę, co zakończyło pojawiające się wcześniej wątpliwości dotyczące podtrzymania tej tradycji po zmianie marszałka Sejmu.  Informację o ustawieniu szopki przekazał w mediach społecznościowych wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. „Od dziś w Sejmie stoi już szopka bożonarodzeniowa, która przypomina czym są Święta Bożego Narodzenia i jest wyrazem kontynuacji tradycji polskich i uniwersalnych obrzędów chrześcijańskich!” — napisał na portalu X.

Czytaj także: Zapalenie świec chanukowych w Sejmie. Czarzasty krytykował „nienawiść” i „antysemityzm”

Warto przypomnieć, że to właśnie Bosak był współinicjatorem ustawienia bożonarodzeniowej szopki w gmachu parlamentu w ubiegłym roku. W bieżącym roku, po objęciu funkcji marszałka Sejmu przez Włodzimierza Czarzastego, nie było jasne, czy zwyczaj zostanie podtrzymany. Kilka dni wcześniej sam marszałek nie potrafił wskazać przyczyny, dla której szopka nie została jeszcze wystawiona.

W tym samym okresie poinformowano również o planach ustawienia bożonarodzeniowej stajenki przed Pałacem Prezydenckim. Wiadomość przekazał Paweł Szefernaker. „Potwierdzona informacja. W tym roku symbolicznie przed Pałacem Prezydenckim stanie bożonarodzeniowa stajenka. Przyjedzie do nas spod Tatr. Polska wyrasta z cywilizacji chrześcijańskiej i jest w niej głęboko zakorzeniona. Wiara zawsze dawała Polakom siłę i nadzieję. To także nasza tradycja oraz znak, że rodzina i wspólnota są fundamentem państwa” — napisał w mediach społecznościowych

Do decyzji o ustawieniu szopki w Sejmie Krzysztof Bosak odniósł się także w rozmowie na antenie Radia Wnet. W poranku radiowym wskazywał na sprawny przebieg całej procedury. „Zajęło to parę sekund. Sprawa była dość prosta i cieszę się, bo tak właśnie powinno to wyglądać” — powiedział wicemarszałek.

W dalszej części rozmowy polityk zwrócił uwagę na wcześniejsze lata funkcjonowania parlamentu i sposób traktowania symboli chrześcijańskich. „Zacząłem się zastanawiać, jak to się stało, że przez osiem lat, kiedy mieliśmy marszałków z PiS, zapalane były świece chanukowe, a nie było świec wieńca adwentowego” — mówił.

Zdaniem Bosaka problemem nie jest obecność innych tradycji religijnych, lecz brak właściwych proporcji i dbałości o własne dziedzictwo. „Powinniśmy bardziej dbać o swoje tradycje i swoje zwyczaje, a nie być tak bardzo skupieni na tradycjach innych religii i innych narodów” — dodał.

W rozmowie pojawiła się również krytyka zjawiska demonstracyjnego akcentowania otwartości kosztem tożsamości kulturowej. „To się nazywa virtue signaling – obnoszenie się z własnymi cnotami, udowadnianie na wyścigi, jacy jesteśmy otwarci i tolerancyjni” — ocenił polityk.

Bosak podkreślał, że rolą państwa i instytucji publicznych jest aktywne podtrzymywanie rodzimych obyczajów. „To są spotkania opłatkowe, spotkania wigilijne, szopki bożonarodzeniowe, jasełka, prawdziwe kolędowanie. To są rzeczy, które powinniśmy organizować, żeby nasza tradycja była żywa” — zaznaczył.

Na zakończenie rozmowy wicemarszałek Sejmu wyraził krytyczną opinię na temat współczesnego charakteru obchodów Bożego Narodzenia. „Mam wrażenie, że Święta Bożego Narodzenia przeradzają się dziś w taki komercyjny Christmas festival, coraz bardziej krasnalowo-marketingowy. Mnie się to nie podoba” — powiedział.

Kresy.pl/X/Radio Wnet

Tagi: , , ,
forma płatności