„Ruszyła kampania wymierzona w nielegalną migrację. Ten film, w sześciu językach, zobaczą miliony ludzi w Afganistanie, Etiopii, Erytrei, Somalii, Kenii, Iraku, Pakistanie i Egipcie” – napisał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych. Szef rządu ogłosił rozpoczęcie nowej kampanii informacyjnej skierowanej m.in. do obywateli państw Afryki.
Premier Donald Tusk w swoim środowym exposé w Sejmie zapowiedział uruchomienie kampanii informacyjnej w państwach, z których najczęściej przybywają imigranci na polsko-białoruską granicę. Wśród materiałów znajdują się plakaty kolportowane migrantom i krótkie filmy, które mają zestawiać białoruską propagandę z rzeczywistością.
– „To odpowiedź na współpracę przemytników i aparatów państwowych Rosji i Białorusi, których efektami są ogromna presja migracyjna na naszej wschodniej granicy” – czytamy na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Materiały w językach narodowych migrantów są dystrybuowane m.in. w mediach społecznościowych czy w przestrzeni publicznej. Mają one uświadomić obywatelom Afganistanu, Etiopii, Erytrei, Somalii, Iraku, Pakistanu i Egiptu, że polska granica jest szczelna, a polskie służby zdeterminowane, aby jej skutecznie bronić.
– „Ci, którzy obiecują dostatnie życie w Europie, chcą tylko waszych pieniędzy” — głosi hasło zamieszczone w nagraniu opublikowanym przez premiera Donalda Tuska.
Materiał przekazuje o braku możliwości złożenia w Polsce wniosku o azyl – „Rząd walczy w ten sposób z instrumentalnym wykorzystywaniem migrantów przez wschodnie reżimy. To kolejny już krok — po rozwiązaniach takich jak strefa buforowa, wzmocnienie zapory, Tarcza Wschód czy wprowadzenie czasowego ograniczenia prawa do azylu — we wzmacnianiu obrony polskich granic” – napisano na stronie KPRM.
Przypominamy, że rząd 27 marca wprowadził rozporządzenie czasowo ograniczające prawo do składania wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy z Białorusią. Miało ono obowiązywać przez 60 dni, jednak pod koniec maja rząd przedłużył to ograniczenie na kolejne 60 dni.
Rząd wprowadził również przy polsko-białoruskiej granicy strefę buforową, która obejmuje blisko 80-kilometrowy odcinek granicy, na którym obowiązuje zakaz przebywania. 8 czerwca Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji przedłużył okres jej obowiązywania o kolejne 90 dni. Strefa ma na celu przeciwdziałanie procederowi przemytu ludzi, co było jej podstawowym założeniem.
Jak podkreśla ministerstwo, po niemal 372 dniach funkcjonowania strefy liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spadła o około 28 proc. Od 13 czerwca 2024 r. do 1 czerwca 2025 r. odnotowano prawie 22,5 tys. takich prób. W analogicznym okresie, przed wprowadzeniem strefy, było ich ponad 31,2 tys.
Zobacz także: Prawie 700 nielegalnych imigrantów, ataki na polskie służby i zatrzymanie przemytnika – Ukraińca
Jednocześnie, mimo zdecydowanych zapowiedzi ograniczenia nielegalnej migracji i wprowadzenia szeregu restrykcyjnych rozwiązań na granicy, rząd podejmuje działania prawne wobec żołnierzy broniących wschodniej granicy.
11 czerwca do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie trafił akt oskarżenia wobec żołnierza, który 25 marca 2024 r. oddał strzały przy granicy z Białorusią. Prokuratura uznała, że przekroczył uprawnienia i naraził życie innych osób. Według ustaleń śledczych wojskowy wystrzelił dwanaście razy z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej, gdzie przebywali nie tylko nielegalni migranci.
Kresy.pl/gov.pl





























