1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Ogólnie nie podoba mi się ta nagonka na lekarzy.
    Mamy stosunkowo dobrych lekarzy w Polsce i szczucie pacjentów na nich, to jest podłe, w sytuacji, gdy cały SYSTEM jest chory.
    Podawanie zarobków miesięcznych to demagogia, bo miesiąc miesiącowi nierówny. Lepiej podawać na przykład, ile lekarz zarabia rocznie, albo ile zarobił przez 10 lat. – Bo w jednym miesiącu mogą skumulować się różne dochody i wystrzeli szpica. Ale to nie jest co miesiąc.
    Po drugie, jeśli podajemy zarobki lekarzy, to podawajmy też zarobki managerów i dyrektorów szpitali – może się okazać, że oni zarabiają jeszcze lepiej. Także tych z centrali NFZ. Także tych z prywatnych firm z „MED” w nazwie. Podajmy też całkowite zyski roczne tych firm.
    W pewnym znanym mi miasteczku jeszcze w latach 70-tych najbogatszym człowiekiem, mieszkającym w najbardziej wypasionej willi w centrum był… lekarz, prowadzący prywatny gabinet. I był to bardzo dobry lekarz, chociaż pazerny na pieniądze.
    Poza tym jeszcze jedno: kariera lekarza to nie jest 30 lat. Są specjalizacje, gdzie aktywnie jesteś na szczycie przez 10-15 lat. Potem już nie nadążasz psychicznie i intelektualnie za rozwojem medycyny. Poza tym praca w stresie powoduje, że wielu kiedyś dobrych chirurgów to dziś nałogowi alkoholicy. Itd. itd. itd.
    Dlaczego lekarz nie może należeć do 100 najbogatszych Polaków?
    Dlaczego maturzystka-artystka, która na scenie „pokazuje cycki”, może zarabiać więcej niż lekarz?
    Dlaczego inżynier, który w wieku 30 lat dokona wynalazku może do 80-roku dostawać kasę z patentu, a lekarz, który uratował komuś życie, nie ma „praw autorskich” do tego człowieka? Może dostanie medal, powiedzą o nim w TV. Trochę niesprawiedliwe…
    ps. Nie jestem lekarzem, i nie mam w rodzinie lekarzy. Ale mam zdrowy rozsądek. I nie jestem psem, którego można poszczuć.