Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dofinansowanie na renowację bramy dawnego obozu w Świętochłowicach-Zgodzie. W ramach projektu zaplanowano również uporządkowanie terenu i zmianę kontrowersyjnego napisu na makiecie obozu.
Temat wrocil do publicznej dyskusji za sprawą wpisu na X.com:
Obozy już nie niemieckie?
Oto makieta obozu w Świętochłowicach. Słowo “niemiecki” w tytule nie podoba się jednak mniejszości niemieckiej i Kohutowcom…
I wiecie co? Są blisko dopięcia celu. MKiDN już przyznało miastu środki na zmianę napisu . Obóz będzie… “nazistowski”.
/1 pic.twitter.com/BxMLcsNQyD— 1 Star (@PawelSokala) July 27, 2025
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało 261 tys. zł na renowację bramy dawnego obozu w Świętochłowicach-Zgodzie. Informacja została opublikowana 11 marca 2025 r., wraz z listą projektów zakwalifikowanych do programu „Miejsca pamięci i trwałe upamiętnienia w kraju”.
Brama to jedyny materialny ślad po funkcjonującym w tym miejscu obozie. W czasie II wojny światowej działał tu podobóz KL Auschwitz. Po 1945 r. miejsce zostało przejęte przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego PRL i przekształcone w obóz pracy. Osadzano w nim bez wyroków m.in. mieszkańców Górnego Śląska podejrzewanych o niemieckie pochodzenie – często na podstawie donosów.
Czytaj także: “Polskie obozy koncentracyjne” w materiale CNN o pomocy Ukraińcom przez Żydów [+VIDEO]
Projekt przewiduje renowację zabytkowej bramy, uporządkowanie terenu wokół niej oraz zmianę treści napisu umieszczonego na makiecie obozu. Makieta została odsłonięta w 2022 r. i opatrzona była napisem: „Obóz dwóch totalitaryzmów – niemieckiego i komunistycznego”. Treść ta spotkała się z krytyką ze strony regionalistów i przedstawicieli mniejszości niemieckiej, którzy zaproponowali alternatywną wersję: „Obóz dwóch totalitaryzmów – nazistowskiego i komunistycznego”.
Jak poinformowano w Urzędzie Miasta Świętochłowice, decyzja w sprawie ostatecznego brzmienia nowego napisu jeszcze nie zapadła. Prezydent miasta Daniel Beger w styczniu 2025 r. na antenie TVP3 Katowice wyraził opinię, że napis powinien zawierać odniesienie do dwóch totalitaryzmów – faszystowskiego i komunistycznego.
Równolegle trwa postępowanie w sprawie wpisania bramy obozowej do rejestru zabytków woj. śląskiego. Wniosek w tej sprawie złożyło Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców Województwa Śląskiego. Zgodnie z zawiadomieniem Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, do czasu zakończenia procedury obowiązuje zakaz prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, budowlanych oraz innych działań mogących ingerować w wygląd lub strukturę obiektu.
Henryk Mercik, konserwator zabytków i współautor wniosku, podkreślił wartość historyczną bramy, uznając ją za jeden z symboli Tragedii Górnośląskiej. – „To jedyna materialna pozostałość tego i innych obozów, które często celowo były niszczone. Nie ulega wątpliwości, że brama ma gigantyczną wartość historyczną, a jej zachowanie, jako miejsca pamięci, bezsprzecznie leży w interesie społecznym” – powiedział w rozmowie z PAP.
Tragedią Górnośląską określa się wydarzenia z 1945 r., kiedy po wkroczeniu Armii Czerwonej na Górny Śląsk dochodziło do represji, deportacji do ZSRR oraz osadzania cywilów w obozach pracy. Obóz Zgoda w Świętochłowicach był jednym z miejsc, gdzie więziono tysiące osób, często bez sądu i formalnych podstaw prawnych.
W ramach tego samego konkursu MKiDN przyznało także środki na inne inicjatywy w woj. śląskim, m.in. konserwację pomnika Powstańca Śląskiego w Chorzowie (238 tys. zł), prace dokumentacyjne przy Domu Bojowników Getta w Będzinie (173 tys. zł), odtworzenie pomnika Powstańców Śląskich w Orzeszu (76 tys. zł) oraz działania upamiętniające areszt w Żywcu-Zabłociu (270 tys. zł).
kresy.pl/www.dzieje.pl





























