Na przejściu granicznym w Dorohusku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej przeprowadzili kontrolę ciężarówki przewożącej przesyłki pocztowe, co doprowadziło do ujawnienia transportu suszonych muchomorów czerwonych, od niedawna zakazanych w Polsce.
Zgodnie z przedstawioną deklaracją ładunkową pojazd miał przewozić listy, ubrania oraz rzeczy osobiste. W toku kontroli samochód został skierowany do prześwietlenia skanerem RTG, które wykazało nieprawidłowości w obrazie przewożonego towaru.
„Samochód został prześwietlony skanerem RTG i w wyniku analizy stwierdzono anomalie w obrazie prześwietlonego towaru. Podczas szczegółowej kontroli funkcjonariusze znaleźli cztery pudła, w których znajdowały się suszone czerwone muchomory. Zatrzymany towar o wadze ponad 34 kg był nadany jako pocztowa przesyłka z Ukrainy, która miała trafić na Łotwę” — przekazała rzecznik prasowy szefa Krajowej Administracji Skarbowej, st. asp. Justyna Pasieczyńska.
Zatrzymany towar stanowił suszony muchomor czerwony Amanita Muscaria. Grzyby te zawierają związki, które znajdują się w wykazie substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia z 30 kwietnia 2025 roku.
Kierowca ciężarówki, obywatel Ukrainy, został wraz z zabezpieczonym towarem przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej w Dorohusku. Formacja ta wszczęła wobec niego postępowanie przygotowawcze dotyczące przewozu substancji psychoaktywnych na podstawie art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii.
W przypadku potwierdzenia zarzutów mężczyźnie może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Muchomor czerwony od dekad był przedstawiany jako trujący gatunek, jednak kroki do jego zakazania podjęto niedawno. Stało się to głównie za sprawą mody, która pojawiła się po 2020 roku na suszone grzyby w internecie. Jesienią 2024 roku Główny Inspektorat Sanitarny zaczął oficjalnie mówić o tym, aby traktować handel muchomorem podobnie jak nowe substancje psychoaktywne. W rozporządzeniu Ministra Zdrowia muscymol i kwas ibotenowy zostały wpisane na listę nowych substancji psychoaktywnych kontrolowanych, co oznacza, że ich posiadanie, sprzedaż, obrót i przetwarzanie jest teraz traktowane jak w przypadku narkotyków.
Według North American Mycological Association w ciągu ostatnich 100 lat nie odnotowano żadnych wiarygodnie udokumentowanych przypadków śmierci z powodu toksyn zawartych w tych grzybach. Szacuje się, że śmiertelna dawka surowego grzyba dla człowieka to aż 15 średniej wielkości okazów.
Również coraz więcej lekarzy przekonuje się do zażywania muchomora czerwonego ze względu na jego właściwości. Zawarty w grzybie muscymol może działać jako silny środek uspokajający i przeciwbólowy. Z kolei kwas ibotenowy ma potencjał neuroprotekcyjny, co oznacza, że może chronić neurony przed uszkodzeniami.
Badania opublikowane w 2017 roku na łamach „European Journal of Pharmacology”, którymi przewodził Profesor Vladimirs Pilipenko z Uniwersytetu Łotewskiego, dotyczyły wpływu bardzo niskich dawek muscymolu na przestrzenne uczenie się/pamięć (labirynt wodny), ekspresję białek hipokampa związanych z neurozapaleniem czy syntezą GABA. Wyniki badań wykazały, że podawanie szczurom muscymolu w dawce 0,05 mg/kg skracało czas ucieczki z labiryntu już od pierwszego dnia treningu, natomiast dawka 0.01 od drugiego. Ponadto podawano szczurom streptozotocyne (STZ), która w wysokich dawkach powoduje zbliżone zaburzenia pamięci przestrzennej do tych spowodowanych chorobą Parkinsona. Zwierzęta z grupy STZ, którym podawano muscymol, wykazywały odwrócenie indukowanych przez STZ upośledzeń. Streptozotocyna została wstrzyknięta szczurom, by spowodować także degradację enzymu GAD67, co jest jednym z następstw rozwijania się chorób neurodegeneracyjnych. Analiza wyników wykazała zmniejszenie występowania GAD67 o 25 proc. w korze mózgowej i 40 -proc. w hipokampie podczas stosowania STZ.
Kresy.pl/RMF FM
































