Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Wołodymyr Zełenski zaatakował Karola Nawrockiego po decyzji o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Stwierdził, że polski prezydent próbuje tego, „co robił Orbán” i to „skończy się źle”. Oświadczył, że „bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski”.
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się w rozmowie z ukraińską telewizją TSN do sporu z Polską wokół nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Komentując decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego, Zełenski zaatakował polskiego prezydenta i przekonywał, że Polska powinna zrezygnować z presji w tej sprawie.
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
22-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany przez policjantów z Jaworzna na gorącym uczynku w sprawie oszustwa inwestycyjnego. Według śledczych 68-letnia mieszkanka miasta straciła ponad 150 tys. złotych, przekazując pieniądze osobie podającej się za agenta inwestycyjnego.
Policja poinformowała o sprawie w piątek. Funkcjonariusze zwalczający przestępczość ekonomiczną z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w oszustwach inwestycyjnych. Mężczyzna został ujęty na gorącym uczynku podczas przekazywania pieniędzy przez pokrzywdzoną.
Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez 68-letnią mieszkankę Jaworzna. Kobieta poinformowała policję, że padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Z ustaleń śledczych wynikało, że kontaktował się z nią mężczyzna mówiący ze wschodnim akcentem, który przedstawiał się jako agent inwestycyjny i obiecywał wysokie zyski.
Na okupowanym przez Rosję Krymie od niedzieli 21 czerwca obowiązują ostre ograniczenia w sprzedaży paliwa. Rosyjski namiestnik półwyspu Siergiej Aksionow ogłosił, że stacje benzynowe wstrzymały wydawanie paliwa osobom fizycznym i firmom.
Zgodnie z decyzją władz okupacyjnych paliwo nie jest sprzedawane ani za gotówkę, ani bezgotówkowo. Wstrzymano również jego wydawanie na talony, które wcześniej pozwalały części kierowców i przedsiębiorstw na zakup ograniczonych ilości benzyny.
Policjanci zatrzymali 35-letniego obywatela Kuby, który miał kierować groźby pozbawienia życia wobec dwóch osób. Według policji mężczyzna trzymał w rękach dwa noże kuchenne, co wzbudziło realną obawę spełnienia gróźb.
Policjanci zatrzymali 35-letniego obywatela Republiki Kuby podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych wobec dwóch osób. Do zdarzenia doszło na terenie powiatu choszczeńskiego (woj. zachodniopomorskie). Według poniedziałkowego komunikatu policji mężczyzna miał grozić pokrzywdzonym pozbawieniem życia.
Główna doradczyni prezydenta Litwy do spraw polityki zagranicznej Asta Skaisgirytė w medialnym wywiadzie zasugerowała, że to właśnie jej państwo mogłoby mediować między Warszawą a Kijowem.
Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach" - Skaisgirytė powiedziała w wywiadzie dla litewskiej rozgłośni Žinių radijas, co przytoczył we wtorek portal Wilnoteka. Według litewskiej urzędniczki fundamentalny spór o historię, ale też o podejście dwóch państw do siebie i swoich interesów to sytuacja, w której strony "dały się ponieść emocjom”.
Tymczasem w poniedziałek minister obrony Litwy, Robertas Kaunas bagatelizował polskie stanowisko „Trudne czasy nie powinny niszczyć naszej przyszłości. Dlatego […] te dyskusje powinni prowadzić historycy, a politycy powinni patrzeć w przyszłość i szukać odpowiednich rozwiązań” — powiedział Kaunas, powtórzył w ten sposób argumentację zbieżną ze stanowiskiem prezentowanym przez stronę ukraińską, zgodnie z którą spory o pamięć historyczną powinny zostać odsunięte od bieżącej polityki.
GUS: Liczba Polaków na emigracji się zwiększa