Setki imigrantów nieposiadających dokumentów zajęło jeden z terminali paryskiego portu lotniczego im Charlesa de Gaulle’a. Domagali się wstrzymania deportacji.

Do wtargnięcia nielegalnych imigrantów do holu paryskiego lotniska doszło w niedzielę. Wdzierając się tłumnie do holu Terminalu nr 2 i okupując jego hol migranci protestowali przeciwko deportacjom, które rząd francuski wdrożył wobec tych przybyszów, którzy nie potrafią wylegitymować się żadnymi dokumentami. Większość stanowili przybysze z Afryki domagający się przyznania im prawa stałego pobytu we Francji. Imigranci zachowywali się agresywnie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Lotnisko zostało wybrane jako miejsce protestu ponieważ to właśnie stąd państwowe francuskie linie lotnicze Air France realizują loty deportacyjne. Jak pisze brytyjska gazeta „Daily Mail” migranci zażądali „zatrzymania jakiegokolwiek finansowego, logistycznego czy politycznego w deportacjach”. Postawili też warunek spotkania z premierem Francji Edouardem Philippem.

Liderzy tłumu oświadczyli, że reprezentują największą organizację zrzeszającą imigrantów bez dokumentów i nazwali się „czarnymi kamizelkami”. „Daily Mail” twierdzi, że okupując hol paryskiego lotniska, imigranci krzyczeli: „Francja nie należy do Francuzów” i „Każdy ma prawo tutaj być”. Jednak „New York Post” pisze, że imigranci nie działali samodzielnie, lecz zorganizowali się przy wsparciu francuskiej organizacji proimigracyjnej La Chapelle Debout. Zapowiedzieli już kolejne akcje wymierzone w Air France.

Akcja okupacyjna doprowadziła do zamknięcia terminalu nr 2 ale nie wpłynęła na loty obsługiwane przez lotnisko de Gaulle’a.

dailymail.co.uk/nypost.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz