Niemcy zatwierdziły zakup pocisków przeciwdronowych SADM, które zostaną zintegrowane z systemem Rheinmetall Skyranger 30. Nowe rozwiązanie zwiększy zasięg obrony przed małymi i mikrodronami do sześciu kilometrów.
Niemiecki rząd zatwierdził integrację pocisku przeciwdronowego DefendAir Small Anti-Drone Missile (SADM) firmy MBDA z systemem Rheinmetall Skyranger 30. Decyzja została podjęta 5 listopada, a projekt obejmuje opracowanie, produkcję i zakup pocisków. Nowy efektor ma wzmocnić zdolności obronne Niemiec przeciwko małym i mikrodronom, co jest odpowiedzią na doświadczenia zdobyte na Ukrainie oraz w innych współczesnych konfliktach.
„Small Anti-Drone Missile będzie uzupełnieniem pokładowego działa Skyrangera 30. System będzie zatem w pełni zdolny do obrony przed małymi i mikrodronami” — powiedział przedstawiciel niemieckiego Ministerstwa Obrony. Pocisk SADM, opracowany przez francuską firmę MBDA, ma znacząco zwiększyć zasięg systemu Skyranger 30, pozwalając na zwalczanie dronów w odległości do sześciu kilometrów, co stanowi uzupełnienie działka kal. 30 mm. Wcześniej skuteczny zasięg systemu wynosił jedynie trzy kilometry.
Zatwierdzony przez niemieckich ustawodawców projekt opiewa na ok. 490 mln euro, z przeznaczeniem na rozwój oraz zakup pocisków SADM. Produkcja seryjna pocisków ma rozpocząć się w 2029 roku, co będzie pokrywać się z etapowym wdrażaniem systemu Skyranger 30 przez Bundeswehrę.
DefendAir, pochodzący z rodziny Enforcer firmy MBDA, to rakieta naprowadzana pasywnie, przeznaczona do zwalczania dronów o masie do około 150 kilogramów. Rakieta ma długość poniżej jednego metra i waży około 7,5 kilograma. W połączeniu z systemem Skyranger 30, wyposażonym w radar obrony powietrznej i programowalną amunicję AHEAD, tworzy skuteczną barierę ochrony przed bezzałogowymi statkami powietrznymi. Austria, Dania i Węgry zamówiły podobne systemy.
Według niemieckich źródeł, Polska wyraziła zainteresowanie kupnem systemu obrony przeciwdronowej Skyranger od Rheinmetall, mimo posiadania na rynku własnych systemów. Poprzedni rząd zakupił zaledwie kilka polskich zestawów antydronowych, a obecny rząd wstrzymał ich rozwijanie.
Jednym z najbardziej znanym systemów jest System SKYctrl produkcji Advanced Protection Systems z Gdyni, oparty na radarach 3D MIMO, sensorach akustycznych i kamerach optoelektronicznych. Radary FIELDctrl wykrywają Shahedy z odległości do 19 km, a systemy integrują czujniki, oprogramowanie C2 oraz efektory, zarówno zakłócające, jak i kinetyczne. SKYctrl wykorzystuje Wojsko Polskie, Straż Graniczna oraz siły na Ukrainie, został także kupiony niedawno przez Litwę do ochrony przestrzeni powietrznej. Spółka dostarczy również kluczowe komponenty i przeniesie część produkcji systemu SKYctrl do Chorwacji.
Przedstawiciele firmy informują, że doświadczenia ukraińskie pokazują kluczowe znaczenie radarów w walce z dronami, a „sami Ukraińcy uznają nasze radary za najlepsze”.
Również służby wykluczają polskie systemy ze swoich przetargów. W sierpniu ekspert ds. obronności Jarosław Wolski oskarżył Straż Graniczną o celowe ustawienie przetargu na systemy antydronowe pod zagranicznego producenta i pominięcie polskich firm. Według niego parametry techniczne zostały sprecyzowane tak, żeby spełniała je konkretnie firma z Izraela.
Może Cię zainteresować: MON: Polska zbuduje własny system antydronowy, nie czekając na budowę muru dronów przez UE
Kresy.pl/armyrecognition.com






























