Wielka Brytania była jednym z czołowych promotorów wysłania europejskich kontyngentów wojskowych na Ukrainę. Według “The Times” Londyn wycofał się z tej koncpecji.

Dowództwo sił zbrojnych Wielkiej Brytanii zrezygnowało z pomysłu wysłania 30-tysięcznego kontyngentu do ochrony ukraińskich portów i miast, zrelacjonował, za “The Times”, portal telewizji RBK. Zamiast tego proponuje „bardziej realistyczną” opcję, która obejmuje zaangażowanie w ochronę przestrzeni powietrznej Ukrainy.

Zgodnie z tym nowym planem przestrzeń powietrzną Ukrainy miałyby patrolować myśliwce Typhoon lub F-35, a celem takich misji ma być „pokrzepienie” ludności cywilnej kraju i przywrócenie międzynarodowego ruchu lotniczego z tym państwem.

Koncepcja Londynu zakłada również, że państwa koalicyjne zapewnią logistykę, broń i specjalistów w celu odbudowy i reorganizacji ukraińskich sił lądowych. Mają prowadzić ćwiczenia wojskowe na zachodzie Ukrainy. Ponadto, zgodnie z inicjatywą, uczestnicy misji będą pomagać w usuwaniu min na Morzu Czarnym i zapewnią bezpieczny przepływ wszystkich statków do i z ukraińskich portów.

Brytyjski premier Keir Starmer był jednym z inicjatorów tworzenia „Koalicji Chętnych” chcących gwarantować przestrzeganie ewentualnego zawieszenia broni.

W środę, 13 sierpnia, Starmer powiedział, że zachodni sojusznicy „zwiększają swoje zaangażowanie, pokazując, że są gotowi coś zrobić”. Jednak niektóre kraje europejskie uznały rozmieszczenie dziesiątek tysięcy żołnierzy w celu ochrony kluczowych ukraińskich obiektów za zbyt ryzykowne i nie chciały wystawić tak dużej liczby sił pokojowych, co wywołało rozczarowanie wśród pozostałych członków koalicji, twierdzi „The Times”.

Przed szczytem prezydentów Rosji i USA, Władimira Putina i Donalda Trumpa, europejscy przywódcy odbyli spotkanie online z republikaninem, w którym wziął udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. 13 sierpnia członkowie koalicji wydali oświadczenie, w którym podkreślili, że Ukraina potrzebuje wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa, aby chronić swoją suwerenność i integralność terytorialną

Jeszcze 7 sierpnia, doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow poinformował, że Rosja i Stany Zjednoczone porozumiały się w sprawie spotkania przywódców obu państw – Władimira Putina i Donalda Trumpa. Tego samego dnia Putin potwierdził przygotowania do spotkania z Trumpem, wskazując na obopólne zainteresowanie spotkaniem dwustronnym.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump stonował oczekiwania wobec swojego nadchodzącego spotkania z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, którego celem ma być zakończenie wojny na Ukrainie. Określił je jako „spotkanie rozpoznawcze” i zapowiedział, że po rozmowie z Putinem skonsultuje się z Ukrainą i przywódcami europejskimi.

We wtorek Biały Dom ogłosił, że spotkanie Putina z Trumpem odbędzie się w piątek, 15 sierpnia, w Anchorage na Alasce. Według CNN, obaj przywódcy przeprowadzą rozmowy w bazie wojskowej Elmendorf-Richardson w Anchorage, stolicy amerykańskiego stanu graniczącego z Rosją przez Cieśninę Beringa.

Zełenski zasygnalizował w środę chęć uczestnictwa w trójstronnym spotkaniu z Trumpem i Putinem. Także prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że wszelkie decyzje w sprawie rozejmu i ewentualnych cesji terytorialnych Ukrainy muszą się odbywać w obecności jej reprezentanta.

rbc.ru/kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności