Włoski Senat odroczył na co najmniej pół roku debatę w sprawie projektu ustawy zaliczającej przestępstwa wobec kobiet i osób LGBT do przestępstw z nienawiści. Zdaniem włoskiej centrolewicy jest to równoznaczne z wyrzuceniem projektu do kosza.

Jak podaje agencja Reutera, w środę w 315-osobowym Senacie 154 senatorów zagłosowało za zablokowaniem dalszej debaty nad ustawą po tym, jak partie centroprawicowe stwierdziły, że proponowane prawo ograniczy odmienne opinie w kwestiach LGBT+, w tym stwierdzenie, że rodzina to związek mężczyzny i kobiety. Za procedowaniem projektu było 131 senatorów.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Parlament nie będzie w stanie wznowić dyskusji na temat proponowanej ustawy przez następne sześć miesięcy, a centrolewicowi parlamentarzyści uważają, że nie będzie możliwe zatwierdzenie jej przed wygaśnięciem kadencji parlamentu na początku 2023 roku.

„Ustawa jest martwa” – powiedział agencji Reutera senator Partii Demokratycznej Dario Parrini.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak podawaliśmy, tzw. ustawa Zan (od nazwiska Alessandro Zana, gejowskiego parlamentarzysty z Partii Demokratycznej) została przyjęta przez izbę niższą włoskiego parlamentu i trafiła do Senatu. Jej zapisy wzbudzają obawy Kościoła katolickiego, gdyż w obecnym brzmieniu mogą one doprowadzić do sytuacji, gdy Kościołowi we Włoszech będą grozić kary za brak zgody na „małżeństwa” jednopłciowe czy adopcję dzieci przez takie pary, jak również za odmowę nauczania teorii gender w szkołach katolickich. Krytycy projektu zwracają też uwagę, że nie można wykluczyć, iż publiczne głoszenie nauki Kościoła na temat małżeństwa i seksualności będzie wiązać się z groźbą sankcji karnych.

Kresy.pl / reuters.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz