Premier Hiszpanii Mariano Rajoy wysłał do premiera Katalonii, Carlesa Puigdemonta notę w której domaga się jasnej odpowiedzi, czy ten drugi ogłosił niepodległość regionu czy nie.

W swoim piśmie premier Hiszpanii, dał Puigdemontowi czas do 16 października do godz. 10 rano aby odpowiedział jakie jest jego oficjalne stanowisko w sprawie referendum niepodległościowego przeprowadzonego w Katalonii 1 października. Rajoy domaga się prostej „pozytywnej lub negatywnej odpowiedzi” na swoje pytanie. W przypadku gdyby odpowiedź ta nie została udzielona, gdyby była niejasna, lub gdyby premier Katalonii oświadczył, że zadeklarował jej niepodległość, otrzyma on kolejne trzy dni na odwołanie swojej deklaracji. Jeśli tego nie uczyni kontynuowany będzie proces zawieszania autonomii regionu, na podstawie artykułu 155 konstytucji Hiszpanii.

Rajoy stwierdził również w pismie, że wtorkowa deklaracja Puigdemonta na forum regionalnego parlamentu, w której zawiesił on działanie deklaracji niepodległości Katalonii, była „zamierzonym myleniem” władz Hiszpanii na temat tego jakie jest właściwie stanowisko regionalnych władz.

Pismo dotarło do administracji rządu regionalnego  dziś po godzinie 16. Oznacza, że rząd Hiszpanii rozpoczął już formalnie procedurę zawieszenia autonomii regionu. W piśmie mowa jest także o „secesjonistycznym dryfie” i „niekonstytucyjnym zastosowaniu” przepisów o referendum regionalnym. Politykę premiera Katalonii i jego rządu określono jako „poważnie sprzeczną z interesem Hiszpanii” oraz „poważne zagrożenie dla porządku konstytucyjnego”. Został on wezwany do „zaprzestania działań” określonych w ten sposób i przestrzegania „obowiązków konstytucyjnych i prawnych”.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Rajoy podkreślił, że deklaracja niepodległości Katalonii byłby „radykalnie sprzeczna z suwerennością narodu hiszpańskiego”, a także, że „nie ma podstawy w prawie międzynarodowym ale jest frontalnym atakiem na nie”. Premier Hiszpanii uznał, że działania separatystów oparte są tylko na „woli mniejszości w regionalnym parlamencie”. W efekcie, według Rajoya, neutralność polityczna administracji regionalnej i prawa obywatelskie zostały „złamane”, podział władz w ramach regionu „wyeliminowany” co spowodowało „poważne zagrożenie dla demokratycznego współżycia”.

Jednak politycznemu kijowi, jakim jest cytowane ultimatum, towarzyszy prawdopodobnie marchewka. Dziennik „Rzeczpospolita” cytuje Pedro Sánchezaprzewodniczącego czołowej siły opozycyjnej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, który mówi o możliwości ustępstw centralnych władz Hiszpanii. „Nadszedł czas na reformę konstytucyjną” – ogłosił w środę Sánchez – „Uzgodniliśmy, że przez sześć miesięcy komisja parlamentarna oceni model funkcjonowania autonomii Katalonii, a następnie rozpoczynamy debatę o zmianie ustawy zasadniczej. Według dziennika „Królestwo w ciągu roku może przekształcić się w federację”.

thespainreport./rp.pl/kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz