Stany Zjednoczone utrzymują znaczącą obecność wojskową na Bliskim Wschodzie mimo ogłoszonego zawieszenia broni z Iranem. Administracja Donalda Trumpa uzależnia dalsze działania od realizacji warunków porozumienia i nie wyklucza wznowienia działań militarnych. W regionie nadal dochodzi do incydentów, a rozmowy pokojowe mają odbyć się w Pakistanie.
W czwartek rano czasu polskiego prezydent USA Donald Trump ogłosił, że amerykańskie wojska oraz sprzęt pozostaną rozmieszczone w Iranie i jego okolicy.
„Wszystkie amerykańskie okręty, samoloty i personel wojskowy, wraz z dodatkową amunicją, uzbrojeniem oraz wszelkimi innymi środkami, które są właściwe i niezbędne do skutecznego zwalczania i zniszczenia wroga, którego siły zostały już znacznie osłabione, pozostaną na swoich pozycjach w Iranie i w jego okolicy do czasu pełnego wywiązania się z warunków zawartego prawdziwego porozumienia” — oświadczył prezydent.
Zaznaczył jednocześnie, że brak realizacji ustaleń przez Iran doprowadzi do wznowienia działań militarnych na większą skalę. „Jeśli z jakiegokolwiek powodu tak się nie stanie, co jest bardzo mało prawdopodobne, wówczas rozpocznie się ‘strzelanina’, większa, lepsza i silniejsza niż ktokolwiek kiedykolwiek widział” — dodał.
Trump podkreślił również założenia porozumienia: brak broni jądrowej oraz bezpieczeństwo w rejonie cieśniny Ormuz. „Pomimo fałszywej retoryki sugerującej coś przeciwnego, już dawno temu uzgodniono, że nie będzie żadnej broni jądrowej, a cieśnina Ormuz będzie otwarta i bezpieczna” — powiedział. Dodał, że „nasze wspaniałe siły zbrojne uzbrajają się i odpoczywają, czekając z niecierpliwością na swoje kolejne podboje”.
W środę w Pentagonie najwyżsi przedstawiciele amerykańskich sił zbrojnych podkreślili gotowość do natychmiastowego wznowienia operacji bojowych. „Mamy nadzieję, że Iran wybierze trwały pokój” — powiedział przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine. Jak zaznaczył, „zawieszenie broni to pauza, a połączone siły pozostają gotowe, by na rozkaz lub wezwanie wznowić działania bojowe – z taką samą szybkością i precyzją, jaką wykazaliśmy w ciągu ostatnich 38 dni”.
Stany Zjednoczone utrzymują w regionie ponad 50 tys. żołnierzy i kontynuują wzmacnianie kontyngentu poprzez przerzut dodatkowych sił, w tym marines z San Diego. W trakcie konfliktu zginęło 13 amerykańskich żołnierzy, a 372 zostało rannych, przy czym większość wróciła już do służby. Przeprowadzono także operację ratunkową dwóch lotników zestrzelonych nad Iranem, która zakończyła się powodzeniem.
W sobotę pierwsze negocjacje
W nocy z wtorku na środę administracja USA ogłosiła dwutygodniowe zawieszenie broni zawieszenie, a na sobotę zaplanowano w Pakistanie rozmowy przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i Iranu. Kraj ten pośredniczył w zawarciu tymczasowego rozejmu. Na czele amerykańskiej delegacji stanie wiceprezydent J.D. Vance, któremu towarzyszyć będą specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner.
Biały Dom stwierdził, że opublikowany przez Iran 10-punktowy plan nie odpowiada uzgodnieniom, na które zgodziły się Stany Zjednoczone jako podstawa wstrzymania działań wojennych.
Według informacji Waszyngtonu – Iran sygnalizował gotowość do przekazania części zapasów wzbogaconego uranu oraz ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. W środę odnotowano zwiększony ruch statków w tym rejonie, jednak Teheran ponownie zamknął cieśninę w reakcji na kontynuowane działania Izraela w Libanie.
W praktyce, mimo porozumienia w regionie nadal trwały ataki. Teheran twierdził, że rozejm ma objąć wszystkich jego sprzymierzeńców, Tel Awiw podkreślił natomiast, że zawieszenie broni nie obejmuje ataku na Liban.
W środę irański dron zaatakował rurociąg East-West w Arabii Saudyjskiej, który po zamknięciu cieśniny Ormuz stał się główną trasą eksportu saudyjskiej ropy naftowej. Incydent miał miejsce kilka godzin po uzgodnieniu zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Ponadto w nocy z poniedziałku na wtorek nastąpił atak na jeden z największych kompleksów petrochemicznych w Arabii Saudyjskiej, należących do koncernu Saudi Basic Industries Corporation (Sabic). Ostrzał nastąpił zaledwie kilka godzin po uderzeniach na podobne obiekty znajdujące się na terytorium Iranu, co wskazuje na eskalację wzajemnych działań odwetowych.
Kresy.pl/Reuters






























