Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Polscy i ormiańscy archeolodzy rozpoznali w okolicach dawnego miasta Argisztichinili w Armenii około 135 km pozostałości kanałów, które mogą być śladem starożytnego systemu dystrybucji wody. Odkrycie pokazuje skalę prac infrastrukturalnych prowadzonych w królestwie Urartu.
Badania dotyczyły rejonu urartyjskiej twierdzy Argisztichinili, położonej w dolinie Araksu. Miasto zostało założone w pierwszej połowie VIII wieku przed Chrystusem, za panowania króla Argisztiego I. Było jednym z ważnych ośrodków państwa Urartu, które w I tysiącleciu przed Chrystusem obejmowało obszary dzisiejszej Armenii, wschodniej Turcji i północno-zachodniego Iranu.
Naukowcy rozpoznali łącznie ponad 1000 km struktur związanych z gospodarką wodną. Wśród nich znalazły się współczesne kanały, dawne koryta rzeczne i potokowe oraz pozostałości kanałów, które mogą pochodzić ze starożytności. Najważniejsza część odkrycia to 134,6 km potencjalnych kanałów starożytnych, związanych prawdopodobnie z rolniczym zapleczem Argisztichinili.
Dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi zatrzymały ABW i Straż Graniczna w celu ich natychmiastowego wydalenia z Polski. Według służb cudzoziemcy mieli rekrutować i opłacać uczestników demonstracji w środowisku ukraińskich uchodźców, a inspiracja oraz pieniądze miały pochodzić z Rosji.
W poniedziałek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała, że we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymała dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi. Celem działań było wykonanie decyzji o ich natychmiastowym wydaleniu z Polski.
Około dziesięciu chińskich i rosyjskich samolotów wojskowych wleciało w sobotę do południowokoreańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej KADIZ nad wodami na wschód i południe od Półwyspu Koreańskiego. Korea Południowa poderwała w odpowiedzi własne myśliwce.
Według Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Korei Południowej w sobotę maszyny Chin i Rosji kolejno wchodziły do KADIZ, a następnie opuszczały tę strefę. Seul zaznaczył, że nie doszło do naruszenia południowokoreańskiej przestrzeni powietrznej.
Południowokoreańskie wojsko wykryło obce samoloty jeszcze przed ich wejściem do strefy identyfikacji obrony powietrznej. Następnie skierowano w rejon samoloty myśliwskie, które miały zabezpieczyć sytuację na wypadek ewentualnych incydentów.
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające dotyczące podejrzenia narażenia prezydenta Karola Nawrockiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w czasie kampanii wyborczej w 2025 roku.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 maja 2025 roku, gdy ówczesny kandydat na prezydenta spotykał się z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa. Według informacji, na które powołuje się prokuratura, miało wtedy dojść do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia Nawrockiego oraz chwilowej utraty przytomności. Śledczy wskazują w poniedziałkowym komunikacie, że zdarzenie mogło być skutkiem podania substancji zagrażających życiu lub zdrowiu.
Podstawą czynności są publikacje medialne dotyczące fragmentów książki „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, wywiadu rzeki z prezydentem przeprowadzonego przez profesora Andrzeja Nowaka. W ujawnionym fragmencie Nawrocki opisał zdarzenie, do którego miało dojść między spotkaniami wyborczymi.
19-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w Wałbrzychu po tym, jak podczas imprezy sportowej na Rynku niszczył zabezpieczenia trasy biegu i zaatakował strażnika miejskiego. Policja ustaliła też, że mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie.
Do zdarzenia doszło 20 czerwca podczas biegu ulicznego organizowanego w Śródmieściu Wałbrzycha. Trasa zawodów była zabezpieczona i odgrodzona taśmami. W pewnym momencie funkcjonariusze Straży Miejskiej w Wałbrzychu zauważyli mężczyznę, który zrywał taśmy oraz niszczył oznaczenia wyznaczonej trasy.
Dwaj strażnicy miejscy podjęli interwencję i zwrócili uwagę 19-latkowi. Wtedy mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie. Według policji kierował wobec funkcjonariuszy słowa powszechnie uznawane za obelżywe, a następnie naruszył nietykalność cielesną jednego z nich, szarpiąc go za mundur.
Ugrupowania prowadzące w Republice Południowej Afryki gwałtowną kampanię przeciw imigrantom ogłosiły 30 czerwca ostatnim dniem, w którym nielegalni przybysze mają opuścić afrykańskie państwo.
Właśnie w ostatnim dniu czerwca grupy te planują masowe demonstracje i grożą „zamknięciem kraju”, jeśli rząd nie podejmie zdecydowanych działań w sprawie imigracji, podała France24. Jest ich około 20. Fala antyimigranckich, oddolnych wystąpień wzmaga się w RPA już od miesięcy i prowadzi do wyjazdów obywateli innych państw z kraju, jak relacjonowaliśmy do na przykładzie obywateli Ghany i Nigerii.
Wystąpienia te przybierają brutalne formy. Trzy osoby, w tym obywatel Malawi i dwóch obywateli Mozambiku, zginęły podczas niedawnych protestów antyimigracyjnych w prowincjach KwaZulu-Natal i Western Cape, twierdzi francuski nadawca. Pełniący obowiązki ministra policji Firoz Cachalia oświadczył, że policja nie będzie tolerować przemocy ani bezprawia.
Irańczycy zaprzeczają, że będą negocjować z Amerykanami