W stolicy syryjskiej prowincji Latakia, w której alawici stanowią większość mieszkańców jako jedynym regionie kraju, członkowie tej społeczności zorganizowali manifestację. Została ona zaatakowana.

Alawici zgromadzili się nie tylko w mieście Latakia, ale także w Tartusie oraz innych miejscach jak twierdzi NBC News. Al Majadeen donosi o manifestacjach w Banijas, Dżableh i Homs. Członkowie tej społeczności chcą w ten sposób zaprotestować przeciw zamachowi terrorystycznemu w nią wymierzonemu. W piątek wybuchła bomba podłożona w uczęszczanym przez alawitów meczecie w mieście Homs, gdzie stanowią oni mniejszość mieszkańców. W wyniku eksplozji zginęło osiem osób, a 18 innych zostało rannych.

Odpowiedzialność za zamach wzięła na siebie bliżej nieznana organizacja Saraja Ansar al-Sunna, której nazwa wskazuje na jej sunnicki charakter. Wyznawcy sunnickiej gałęzi islamu stanowią większość mieszkańców Syrii i to wśród nich można znaleźć środowiska wrogo nastawione wobec alawitów.

W reakcji na atak emigracyjny, ważny alawicki szejk, żyjący na emigracji przewodniczący Najwyższej Rady Islamskiej Alawitów, Gaza Gazal wezwał swoich współwyznawców do zamanifestowania swojej obecności, jak podała NBC News. Amerykańska telewizja donosi o kontrmanifestacji jaka miała zgromadzić się w Latakii. Doszło do starć między dwiema grupami. Zgromadzeni alawici mieli zostać obrzuceni kamieniami.

Al Mayadeen twierdzi, że w okolicy ronda al-Azhari w Latakii doszło do użycia broni palnej przez służby władz tymczasowych. Do ich ataków na zgromadzonych alawitów miało dojść także Homs. Libańska redakcja napisała o “kilku” ofiarach śmiertelnych zajść. NBC News twierdzi z kolei, że funkcjonariusze operujący w Latakii oddawali strzały w powietrze. Wśród zabitych ma być jeden funkcjonariusz.

 

 

 

W Dżableh przeciwnicy alawitów użyli przeciwko nim maczet i noży. W Banijas prorządowa milicja usiłowała, według Al Mayadeen, przeszkadzać w gromadzeniu się przedstawicieli mniejszości.

W Tartusie funkcjonariusze służb nowych władz Syrii mieli odnieść obrażenia po tym, gdy ktoś wrzucil granat do miejscowego posterunku sił policyjnych.

Manifestujący alawici domagają się uwolnienia aresztowanych przez nowe władze przedstawicieli swojej społeczności, w tym oficerów byłej armii syryjskiej, oraz zmian politycznych w kraju, którego tymczasowe władze wywodzą się z dżihadystycznej, sunnickiej organizacji Hajat Tahrir asz-Szam, znanej w przeszłości z wrogości wobec tej mniejszości religijnej. Alawici chą przekształcenia państwa w federację, jak podała Al Jazeera.

To nie pierwszy przypadek ataków na społeczności mniejszościowe w Syrii. Siły związane z nowymi władzami brały udział w pogromach alawitów do jakich doszło na początku marca w różnych miejscowościach regionu Latakii. W listopadzie doszło do antyalawickich zamieszek w Homs.

Alawitą był Baszar al-Asad oraz jego ojciec – Hafiz, którzy rządzili Syrią od 1970 roku, stojąc na czele partii Baas. Spośród tej społeczności rekrutowała się znaczna część elity władzy i wyższej kadry oficerskiej.

Wobec implozji baasistowskich struktur władzy, 8 grudnia zeszłego roku prezydent Baszar al-Asad uciekł do Moskwy, gdzie otrzymał azyl polityczny. Władzę nad stolicą i większość częścią kraju przejął Hajat Tahrir asz-Szam z Ahmedem asz-Szarą na czele, zaciętym wrogiem al-Asada z czasów wojny domowej.

nbcnews.com/english.almayadeen.net/aljazeera.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności