Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskowe nie odpowiedział w środę na pytania dziennikarzy o sytuację rosyjskich baz w Syrii. Al Jazeera twierdzi, że jej nowe islamistyczne władze stawiają trudne warunki.

Katarska telewizja podała w środę, że “w ostatnich dniach” w Syrii przebywała “rosyjska delegacja wysokiego szczebla”. Powodem jej przyjazdu były negocjacje w sprawie istniejących od czasu Baszara al-Asada rosyjskich baz wojskowych w tym bliskowschodnim państwie. Władze formowane przez islamistyczny Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) stawią Moskwie trudne warunki.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji poinformowało w środę, że delegacja pod przewodnictwem specjalnego wysłannika prezydenta Władimira Putina do spraw Bliskiego Wschodu i Afryki, wiceministra spraw zagranicznych Michaiła Bogdanowa, przeprowadziła „szczere” rozmowy w nadziei na zachowanie bazy morskiej Tartusie i bazy lotniczej Humajim.

Nieoficjalnie doniesienia medialne sugerują, że w zamian za to przywódca HTS Ahmed asz-Szaraa zażądał wydania al-Asada z powrotem do Syrii i wypłaty “odszkodowania” za działania wojenne, w których Rosjanie brali udział od jesieni 2015 r.

Syryjska agencja informacyjna SANA podała, że ​​zwrócił się on do Rosji o odbudowanie zaufania za pomocą „konkretnych środków, takich jak odszkodowania, rekonstrukcja i odbudowa”. Administracja islamistów oświadczyła, iż ​​„podkreśliła, że ​​przywrócenie stosunków wymaga zajęcia się błędami z przeszłości, szanowania woli narodu syryjskiego i służenia jego interesom”.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odniosło się do szczegółów spotkania, ale stwierdziło, że Moskwa potwierdza „swoje niezachwiane poparcie dla jedności, integralności terytorialnej i suwerenności Syryjskiej Republiki Arabskiej”, jak zrelacjonowała Al Jazeera. Jak dodał resort, obie strony będą kontynuować dalsze kontakty w celu osiągnięcia „odpowiednich porozumień”, nie odnosząc się konkretnie do obu baz wojskowych.

Pieskow określił tę podróż jako „ważną”, podkreślając: „Konieczne jest budowanie i utrzymywanie stałego dialogu z władzami syryjskimi”.

Powołując się na swoje źródła w Syrii agencja Reutera podała, że Rosjanie nie ugięli się przed żądaniami HTS i nie uznali optyki islamistów w kwestii wojny jaką toczyła się w bliskowschodnim państwie od 2011 r. i roli Moskwy w konflikcie.

Rosja interweniowała zbrojnie w wojne w Syrii jesienią 2015 r. na prośbę jej ówczesnego prezydenta Baszara al-Asada. W ciągu kolejnych pięciu lat rosyjski wysiłek zbrojnych odegrał kluczową rolę w odzyskaniu przez al-Asada kotroli nad większą częścią państwa i obniżeniem intensywności konfliktu w 2020 r.

Rosja szybko zdobyła wpływy w Syrii tworząc w niej dużą bazę lotniczą w Humajmim, oraz bazę zaopatrzeniową dla marynarki wojennej obok portu cywilnego w Tartusie. Według przytaczanych przez nas informacji rosyjski dzierżawca biznesowy stracił już kontrolę nad tym ostatnim.

27 listopada odziały HTS i mniejszych ugrupowań antyrządowych rozoczęły z Idlib atak na prowincję Aleppo, który przyniósł im zajęcie większości jej obszaru. Ich siły skierowały się obecnie na południe i bez większego oporu ze strony sił rządowych zaczęły marsz na południe, w kierunku stolicy. Do poważniejszej bitwy doszło tylko w ciągu jednego dnia na przedmieściach Hamy. Siły rządowe próbowało też wesprzeć poprzez bombardowania rosyjskie lotnictwo.

W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały buntowników wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu. Telewizja publiczna nadała wówczas proklamację przywódcy HTS Ahmeda asz-Szara’y, znanego szerzej jako Mohammed al-Dżulani, który ogłosił przejęcie władzy. Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie.

Moskwa próbuje negocjować z jego rządem tymczasowym utrzymanie bazy w Tartusie. Jednak według nieoficjalnych informacji Rosjanie wyprowadzili już swoje okręty z tartuskiego portu i ewakuują z niego swoje mienie.

aljazeer.com/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności