Raport: coraz mniej wolności religijnej na świecie

Sześćdziesiąt jeden procent ludności świata żyje w krajach, gdzie wolność religijna nie jest przestrzegana – wynika z tegorocznego raportu „Wolność religijna na świecie” za ostatnie dwa lata przygotowanego przez międzynarodową katolicką organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP).

Raport upubliczniono w czwartek w Rzymie, z jednoczesną prezentacją w wielu innych miejscach, takich jak Londyn, Paryż, Santiago, Manila czy Nowy Jork. W opracowaniu zanalizowano wolność religijną w 196 krajach świata.

Jak podano na stronie internetowej PKWP poważne naruszenia wolności religijnej stwierdzono w 38 krajach. W 17 z nich przeważa dyskryminacja ze względów religijnych, podczas gdy w 21 odnotowano jawne prześladowania. Jak wynika z raportu, w niektórych najniżej sklasyfikowanych krajach sytuacja jeszcze pogorszyła się w ciągu ostatnich dwóch lat. W ocenie autorów raportu ogólny poziom wolności religijnej na świecie również uległ obniżeniu.

W 22 krajach za powód ataków na wolność religijną uznano radykalny islamizm, podczas gdy w 16 innych krajach przeważały takie przyczyny jak autorytaryzm państwowy lub skrajnie nacjonalistyczna polityka rządów. Do krajów tych zaliczono m.in. Chiny, Indie, Koreę Północną, Birmę, Wietnam, Kirgistan; mieszka w nich ponad 3 mld ludzi.

W pasie Afryki Środkowej stwierdzono zagrożenie wolności religijnej przez wojowniczy islamizm, podczas gdy w Indiach obawy wzbudził wzrost „ultranacjonalizmu” wyznawców hinduizmu.

Jako pozytyw odnotowano podniesienie się poziomu wolności religijnej w Syrii i Iraku po pokonaniu bojowników Państwa Islamskiego.

Po raz pierwszy w historii raportów PKWP do kategorii krajów, w których występuje dyskryminacja religijna, spadły Rosja i Kirgistan. Za kraj, w którym panuje dyskryminacja religijna, uznano także Ukrainę, która już wcześniej znajdowała się w tej kategorii.

Na podstawie informacji zebranych w raporcie oszacowano, że około 327 milionów chrześcijan żyje w krajach, w których doświadczają prześladowań religijnych a 178 milionów w krajach, w których występuje dyskryminacja ze względów religijnych. W rezultacie jedna piąta chrześcijan na całym świecie żyje w krajach, w których dochodzi do prześladowań religijnych lub dyskryminacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazała 4 mln złotych na pomoc syryjskim chrześcijanom

Kresy.pl / religious-freedom-report.org

Raport: coraz mniej wolności religijnej na świecie
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz