Młodsza córka pierwszego prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Alija Nazarbajewa skomentowała publicznie sytuację w Kazachstanie po raz pierwszy od wybuchu protestów społecznych, które doprowadziły do zmian na szczytach władzy. Nazarbajewa upubliczniła wpis na Instagramie, przy okazji ujawniając, że przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Drodzy przyjaciele! Z ciężkim sercem przeżywam tragiczne wydarzenia w naszym kraju. Brak słów, by wyrazić ból i żal z powodu ofiar i zabitych ludzi” – zaczęła swój wpis córka do niedawna pierwszej osoby w państwie. Wpis zilustrowała zdjęciem spalonej siedziby władz miejskich Ałmaty, największego miasta w Kazachstanie, w którym 4 stycznia protesty przerodziły się w zbrojną rebelię.

„Niech ta brutalna lekcja będzie dla nas wszystkich ostatnią w naszej historii. To źle, kiedy ludzie umierają w czasie pokoju” – napisała Nazrbajewa. Podziękowała ona za „słowa wsparcia” jakie miała otrzymać od rodaków. „I dziękuję za moralne wsparcie dla mojego ojca w tej chwili, w tych dniach otrzymuje wiele wiadomości od mieszkańców różnych regionów” – dodała córka pierwszego prezydenta.

Na zakończenie Nazarbajewa stwierdził, że swojemu krajowi życzy „tylko pokoju i rozkwitu”, a rodakom „pomyślności i zdrowia”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Wpis córki „przywódcy narodu” to pierwszy głos z kręgu najbliższej rodziny Nazarbajewa od czasu wybuchu protestów 2 stycznia. On sam nie był publicznie widziany od schyłku zeszłego roku. Dopiero 8 stycznia sekretarz prasowy „przywódcy narodu” podał, że znajduje się on w stolicy Kazachstanu i współpracuje z prezydentem Kasymem-Żomartem Tokajewem.

2 stycznia w obwodzie mangystauskim na zachodzie Kazachstanu wybuchły protesty na tle podwyżki ceny gazu LPG. Już następnego dnia wybuchły one we wszystkich większych miastach kraju. Mimo decyzji władz o dymisji rządu i obniżeniu ceny gazu LPG do poprzedniego poziomu protesty trwały, wysuwając hasła odsunięcia od wpływu na państwo Nursułtana Nazarbajewa.

Protestujący szybko zaczęli ścierać się z policją, która początkowo była stosunkowo ustępliwa. Dopiero po przemówieniu prezydenta Tokajewa z 5 stycznia siły porządkowe i wojsko zaczęły stosować ostra środki tłumienia protestów, które zdążyły się do tego czasu przerodzić w zamieszki, w Ałmaty przybierające formę zbrojnej rebelii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podawaliśmy, w środowym orędziu do narodu urzędujący prezydent Kasym-Żomart Tokajew ogłosił usunięcie Nursułtana Nazarbajewa ze stanowiska przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa.

kaktus.media/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz