Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W poniedziałek premier Donald Tusk zwrócił się publicznie do prezydenta Polski Karola Nawrockiego i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o odbycie bezpośredniej rozmowy. Szef rządu stwierdził, że wcześniejsze działania dyplomatyczne nie przyniosły rezultatu.
Kuba odnotowała w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku gwałtowny spadek liczby turystów zagranicznych. Według danych kubańskiego urzędu statystycznego ONEI, od stycznia do kwietnia wyspę odwiedziło 328 608 turystów międzynarodowych, czyli o 55,8 proc. mniej niż w tym samym okresie 2025 roku.
Szczególnie słaby był kwiecień, gdy na Kubę przyjechało tylko 30 551 turystów. Spadek objął najważniejsze rynki zagraniczne, w tym Kanadę i Rosję, które przez lata należały do głównych źródeł ruchu turystycznego na wyspie.
Dane za pierwsze miesiące 2026 roku wskazują, że kryzys kubańskiej turystyki pogłębił się po słabszym 2025 roku. W całym ubiegłym roku Kubę odwiedziło 1,8 mln turystów, wobec 2,2 mln rok wcześniej i 2,4 mln w 2023 roku. Reuters podawał, że był to najniższy wynik od ponad dwóch dekad, jeśli pominąć okres pandemicznych ograniczeń w podróżach.
Źródła rosyjskie podają, że Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły kolejny atak na most w Czonharze, łączący Półwysep Krymski z terenem obwodu chersońskiego.
„Most w Czonharze został ponownie uszkodzony po wczorajszym ataku ukraińskich dronów. Ruch na moście jest ponownie zablokowany. Na miejscu zdarzenia są odpowiednie służby” - przekazał gubernator obwodu chersońskiego z ramienia Rosji Władimir Saldo. Urzędnik wystosował apel do kierowców pragnących dostać się na Krym, aby korzystali z dwóch innych przeprow prowadzących na półwysep, jak podała agencja informacyjna Interfax.
„Wróg koncentruje ataki na ten obiekt, aby utrudnić ruch i stworzyć problemy dla ludzi” - napisał na serwisie społecznościowym Max Saldo.
Izraelskie wojsko poinformowało w poniedziałek nad ranem o atakach na cele wojskowe w zachodnim i środkowym Iranie. Uderzenia nastąpiły kilka godzin po irańskim ostrzale rakietowym Izraela, który Teheran przedstawił jako odwet za izraelski atak na południowe przedmieścia Bejrutu. W tle są zabiegi administracji Donalda Trumpa, która naciskała na powstrzymanie dalszej eskalacji.
Izraelska armia poinformowała w poniedziałek nad ranem, że przeprowadziła uderzenia na cele wojskowe w zachodnim i środkowym Iranie. Do ataków doszło kilka godzin po tym, jak Iran wystrzelił pociski w kierunku Izraela, przedstawiając to jako odpowiedź na izraelski nalot na południowe przedmieścia Bejrutu.
Według Reutersa izraelskie uderzenia były kolejnym etapem gwałtownej eskalacji, która rozpoczęła się od wydarzeń w Libanie. W niedzielę Izrael zaatakował południowe przedmieścia Bejrutu, twierdząc, że była to odpowiedź na wcześniejszy ostrzał północnego Izraela przeprowadzony przez wspierany przez Iran Hezbollah.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie ustaliła podejrzanego o zabójstwo sierżanta Mateusza Sitka na granicy polsko-białoruskiej. Według śledczych sprawcą jest obywatel Maroka Mohamed Addamrou, który ma przebywać na Białorusi. Polska wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie i ekstradycję.
28 maja 2024 roku w Dubiczach Cerkiewnych, na odcinku granicy polsko-białoruskiej, sierżant Mateusz Sitek został śmiertelnie raniony podczas pełnienia czynnej służby wojskowej w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział do Spraw Wojskowych podała, że sprawca znajdował się po drugiej stronie zapory granicznej i działał w zamiarze bezpośrednim. Przez przęsła zapory zadał polskiemu żołnierzowi cios nożem, powodując obrażenia, które doprowadziły do jego śmierci 6 czerwca.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował we wtorek, że wniosek Prokuratury Europejskiej dotyczący uchylenia immunitetu posłowi KO Wojciechowi Królowi trafił do sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Jak podało RMF FM, dokument złożyła europejska prokurator generalna Laura Kovesi.
Vance o wojskach USA w Polsce: to nie redukcja