USA uzbroiły swoje siły na Bliskim Wschodzie w amunicję krążącą zbudowaną na wzór irańskich dronów Shahed. Chcą w ten sposób zwalczać swoich regionalnych przeciwników również używających aparatów bezzałogowych.
Eskadra podlega grupie zadaniowej utworzonej przez Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) zaledwie kilka miesięcy temu – Task Force Scorpion Strike. Przydzielono jej nową amunicję krążącą określoną jako Low-cost Unmanned Combat Attack System (Tanie Zdalne Systemy Ataku Bojowego) – LUCAS.
„Drony LUCAS wdrożone przez CENTCOM mają szeroki zasięg i są zaprojektowane do działania autonomicznego” – napisano w komunikacie prasowym CENTCOM opubliowanym w środę – „Mogą być wystrzeliwane za pomocą różnych mechanizmów, w tym katapult, startu wspomaganego rakietowo oraz mobilnych systemów naziemnych i pojazdowych”.
Nie jest jasne, gdzie dokładnie na Bliskim Wschodzie stacjonować będzie eskadra, jednak relacjonująca jej utworzenie CNN podaje inną znaczącą informację. Według niej drony LUCAS zostały skonstruowane na podstawie analizy irańskich aparatów Shahed, jaki dostały się w ręce Amerykanów. Grupa amerykańskich firm przeprowadził “inżynierię wsteczną” irańskiej kontrukcji i w ten sposób nauczyła Amerykanów kontruować tanie drony. Koszt jednego egzemplarza ma nie być wyższy niż 35 tys. dolarów, miał powiedzieć telewizji anonimowy przestawiciel Departamentu Wojny.
CNN podkreśla, że to cena znacznie niższa niż dronów dotychczas produkowanych przez USA, czy pocisków do zwalczania takich środków napadu.
„Ta nowa grupa zadaniowa stwarza warunki do wykorzystania innowacji jako środka odstraszającego” – przekazał admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM, w środowym komunikacie.
Według CNN Waszyngton docenił zagrożenie jakie dla jego sił na Bliskim Wschodzie stanowią drony. Iran i jego sojusznicy rozpoczęli ataki bazy amerykańskie w regionie po rozpoczęciu wojny w Strefie Gazy. W ataku na placówkę w Jordanii od uderzenia dronu zginęło trzech amerykańskich żołnierzy.
edition.cnn.com/kresy.pl































