Pentagon ogłasza reformę amerykańskiej armii. Redukcja śmigłowców Apache oraz koniec zakupów starszych pojazdów. W centrum nowej strategii znajdą się drony i sztuczna inteligencja. Tymczasem Polska, w ramach umowy z 2024 r., zakontraktowała dostawę 96 śmigłowców AH-64E Guardian.
30 kwietnia Sekretarz obrony USA Pete Hegseth ogłosił reformę „Army Transformation Initiative”, wedle której w najbliższych latach armia odejdzie od przestarzałych systemów, m.in. pojazdów terenowych HMMWV i JLTV oraz starszych warianty śmigłowca szturmowego AH-64D Apache.
Aktualnie amerykańska armia posiada ok. 800 egzemplarzy Apache, z czego większość, bo ponad 600 sztuk, stanowią starsze wersje AH-64D. Pozostałe to śmigłowce w nowszym wariancie E. Część z nich powstała przez przebudowę starszych maszyn do nowego standardu.
Szef Pentagonu domaga się restrukturyzacji formacji śmigłowców szturmowych i uzupełnienie ich „niedrogimi rojami dronów zdolnymi do przytłoczenia przeciwników”.
USA chcą zlikwidować 11 dywizjonów kawalerii powietrznej, wspierających dotychczas lądowe brygady bojowe. Większość czynnych brygad lotnictwa bojowego US Army ma dziś dwa bataliony Apache: jeden śmigłowców uderzeniowych i drugi oznaczony jako kawalerii, dawniej wyposażony w śmigłowce OH-58D Kiowa Warrior. Te ostatnie jednostki zostaną najprawdopodobniej rozformowane lub zastąpione przez bezząłogowce.
Jak zapowiedział generał Randy George, szef sztabu US Army, armia ma zrezygnować z zakupu „przestarzałych platform załogowych w formie AH-64D oraz przestarzałych bezzałogowców jak MQ-1 Gray Eagle”. Podkreślono, że amerykańskie wojska lądowe będą „anulować programy, które dostarczają przestarzałe, spóźnione, przewartościowane lub trudne do utrzymania zdolności”. Cytując z memorandum: „Wczorajsza broń nie wygra jutrzejszych wojen”.
Według polityka amerykańska armia ma stać się „szczuplejsza, bardziej śmiercionośna i elastyczna”
Zgodnie z informacjami podanymi przez Breaking Defense, nowa koncepcja przewiduje również wdrażanie systemów dowodzenia opartych na sztucznej inteligencji, szerokie wykorzystanie druku 3D w produkcji polowej oraz pełne wyposażenie dywizji w systemy bezzałogowe.
Tymczasem Polska, w ramach umowy z 2024 r., zakontraktowała dostawę 96 śmigłowców AH-64E Guardian. Wartość kontraktu to ponad 10 mld dolarów. Dostawy maszyn zaplanowano na lata 2028–2032.
Stany Zjednoczone masowo inwestują w drony
Armia USA planuje znaczący wzrost użycia dronów w ramach największej modernizacji od zimnej wojny. Każda dywizja bojowa otrzyma ok. 1000 dronów, a stara broń zostanie wycofana. Modernizacja pochłonie 36 mld dolarów w ciągu 5 lat – podaje WSJ.
Bezzałogowe pełnią coraz ważniejszą funkcję na współczesnym polu bitwy. Według Jurija Fedorenko, dowódcy 429. Samodzielnej Brygady Systemów Bezzałogowych „Achilles”, ukraińskie drony odegrały kluczową rolę w wojnie przeciwko Rosji i odpowiadają za 65 proc. strat tego kraju.
Ukraińskie wojsko posiada znacznie rozwiniętą technologię produkcji dronów. 13 marca pisaliśmy, że amerykańskie firmy zbrojeniowe nawiązały współpracę z ukraińskimi producentami dronów, aby opracować nowe bezzałogowe statki powietrzne dla Pentagonu. Amerykańskie firmy zainwestowały miliardy dolarów w rozwój dronów, jednak wiele z nich wciąż nie spełnia oczekiwań Pentagonu. Tymczasem ukraińskie przedsiębiorstwa, mimo ograniczonych zasobów, zdołały opanować masową produkcję skutecznych systemów dronowych i obecnie poszukują nowych rynków oraz inwestorów.
28 kwietnia informowaliśmy, że miliarder i doradca Trumpa Elon Musk zasugerował, że załogowe statki powietrzne są przestarzałe, ponieważ „zostaną natychmiast zniszczone przez tanie roje dronów”. Ostrzeżenie to wpisuje się w rosnącą debatę nad skutecznością załogowych samolotów bojowych w przyszłych konfliktach, gdzie coraz większą rolę odgrywają systemy autonomiczne.
Przewaga rojów dronów nad tradycyjnymi myśliwcami wynika z ich niższych kosztów produkcji i eksploatacji. Podczas gdy koszt pojedynczego nowe myśliwca F-35 wynosi ok. 80 mln dolarów, wdrożenie roju 1000 dronów można zrealizować za ułamek tej kwoty.
Ostrzeżenie Muska wpisuje się w nowe doktryny wojskowe, które stawiają na pierwszym miejscu systemy bezzałogowe, czego dowodem są rosnące inwestycje Departamentu Obrony USA w technologię dronów, które w 2024 r. osiągnęły kwotę 4,5 mld dolarów.
Kresy.pl/defence24.pl
































