Podczas 56. edycji Światowego Forum Ekonomicznego Donald Trump nazwał politykę zielonej energii „największym oszustwem” i skrytykował farmy wiatrowe, twierdząc, że przynoszą one straty finansowe, a nie zyski. Dodał, że masowe migracje dodatkowo przyczyniły się do napięć gospodarczych w Europie.
Na początku wystąpienia Donald Trump odniósł się do sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych, wskazując na wzrost inwestycji, dochodów oraz opanowanie inflacji. „Inwestycje rosną, wzrastają dochody, a inflacja została pokonana. Wcześniej niebezpieczne granice, które pozostawały otwarte — zostały zamknięte” — powiedział prezydent USA. Następnie porównał obecną sytuację z okresem rządów poprzedniej administracji, mówiąc o „koszmarze stagnacji”, który jego zdaniem został odwrócony po roku jego prezydentury.
Czytaj: USA opuszczają 66 organizacji międzynarodowych, w tym agendy klimatyczne
W dalszej części Donald Trump stwierdził, że kondycja światowej gospodarki jest bezpośrednio powiązana ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślał, że gdy USA przeżywają kryzys, skutki odczuwalne są globalnie, a gdy gospodarka amerykańska rośnie, korzysta na tym cały świat. „USA są w trakcie najszybszego w historii kraju zwrotu w gospodarce. Moja polityka ceł powinna dać jeszcze wyższe wyniki. To wspaniałe informacje dla wszystkich krajów. Gdy Ameryka kwitnie, kwitnie cały świat” — mówił.
Prezydent USA krytycznie ocenił kierunek, w jakim jego zdaniem zmierza Europa. Wskazał na politykę klimatyczną, masową migrację, rosnące wydatki administracyjne oraz napływ zagranicznych towarów jako czynniki osłabiające kontynent. „Niektóre miejsca w Europie są nie do poznania. Ja kocham Europę i chcę, żeby się rozwijała, ale Europa nie idzie w dobrym kierunku” — powiedział, łącząc te zjawiska z prymatem ideologii klimatycznej nad ekonomią.
Zobacz też: USA planują złagodzić normy emisji i wycofać część regulacji dotyczących motoryzacji
W wystąpieniu powrócił także do kwestii Grenlandii. Donald Trump przypomniał rolę Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej, gdy USA miały bronić wyspy, a następnie przekazać ją Danii. W tym kontekście krytykował politykę energetyczną Danii i Europy, wskazując na inwestycje w energetykę wiatrową oraz import turbin z Chin. „Chińczycy produkują wiatraki, ale z nich nie korzystają. Sprzedają je głupim ludziom” — stwierdził.
Podczas przemówienia Donald Trump ponownie argumentował, że Grenlandia powinna znaleźć się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że tylko USA są w stanie skutecznie zabezpieczyć wyspę. W tym kontekście nawiązał do roli NATO i kosztów ponoszonych przez USA na rzecz bezpieczeństwa Europy. „Płaciliśmy za NATO, w mojej opinii 100 procent opłat. Teraz chcemy własności Grenlandii, bo inaczej nie będziemy jej w stanie bronić” — powiedział.
Prezydent USA zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza używać siły w celu realizacji tego postulatu. „To prawdopodobnie największa deklaracja, jaką złożyłem, bo ludzie myśleli, że użyję siły. Nie muszę używać siły. Nie chcę używać siły. Nie użyję siły” — dodał. W tej samej wypowiedzi skrytykował także premiera Kanady, sugerując, że kraj ten funkcjonuje dzięki Stanom Zjednoczonym.
Na zakończenie Donald Trump zwrócił się do sojuszników z NATO, podkreślając, że decyzje dotyczące Grenlandii zostaną zapamiętane. „Możecie powiedzieć «tak« i bardzo to docenimy, i możecie powiedzieć «nie». Zapamiętamy to” — powiedział, odnosząc się do ewentualnego przekazania wyspy Stanom Zjednoczonym.
Kresy.pl/The Economic Times





























