„Prezydent Donald Trump będzie dążył do całkowitej denuklearyzacji Korei Północnej” – powiedział we wtorek urzędnik Białego Domu, pośród pytań, czy niedawne określenie Północy przez Trumpa mianem „potęgi nuklearnej” jest sygnałem zmiany polityki rządu.
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Brian Hughes wygłosił te uwagi wkrótce po tym, jak północnokoreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA) poinformowała, że przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un odwiedził bazę produkującą materiały nuklearne i instytut broni jądrowej
Przeczytaj: Kim Dzong Un wzywa do wzmocnienia sił nuklearnych
„Prezydent Trump będzie dążył do całkowitej denuklearyzacji Korei Północnej, tak jak zrobił to w swojej pierwszej kadencji” – powiedział Hughes w odpowiedzi na pytanie agencji Yonhap News Agency.
„Prezydent Trump utrzymywał dobre stosunki z Kim Dzong Unem, a jego stanowczość i umiejętności dyplomatyczne doprowadziły do pierwszego w historii zobowiązania się przywódców do całkowitej denuklearyzacji” – dodał urzędnik.
Hughes nawiązał do porozumienia zawartego między Trumpem a Kimem podczas ich pierwszego szczytu w Singapurze w 2018 r. Na jego mocy obie strony zgodziły się działać na rzecz „całkowitej denuklearyzacji” Półwyspu Koreańskiego i ustanowienia nowych stosunków dwustronnych.
W zeszłym tygodniu Trump nazwał Północ mocarstwem nuklearnym, co wywołało spekulacje wśród mediów, że jeśli Trump ponownie nawiąże kontakt z Kimem, może szukać porozumienia, które ograniczy nuklearne groźby Północy, zamiast dążyć do całkowitej denuklearyzacji KRLD. Wypowiedzi Hughesa pomogły rozwiać te spekulacje..
Podczas niedawnego wywiadu dla Fox News Trump powiedział, że ponownie skontaktuje się z Kimem.
Zobacz również: Media: Korea Północna wycofuje żołnierzy z linii frontu
Kresy.pl/koreatimes.co.kr






























