Były popularny prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva może już wkrótce wrócić na scenę polityczną swojego kraju.

Jeszcze w 2019 r. Lula da Silva przebywał w celi, którą wówczas opuścił po 18 miesiącach za kratami. Były prezydent Brazylii trafił tam w ramach wielkiej afery nazwanej „aferą myjni samochodowej” w ramach, której wielu czołowych polityków największego państwa Ameryki Południowej zostało objętych postępowaniami karnymi pod zarzutami łapownictwa. Właśnie za korupcję został skazany dwukrotnie na 12 lat więzienia Lula da Silva, który jednakże apelował od wyroku do kolejnych instancji. Afera doprowadziła też do usunięcia z urzędu jego następczyni Dilmy Rousseff.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Skasowanie wyroku, które musi ostatecznie zatwierdzić pełny skład Sądu Najwyższego, może mieć duże znaczenie dla brazylijskiej polityki. Jak sugeruje BBC umożliwi ono Luli da Silvie powrót do aktywnej polityki. To właśnie afera korupcyjna poważnie osłabiła jego Partię Robotniczą, która nie wyłoniła żadnego nowego lidera będaćego w stanie poprowadzić lewicę do zwycięstwa. Wielu komentatorów uważa, ze dokonać tego może właśnie były prezydent. Już w przyszłym roku mógłby on zmierzyć się z obecną głową państwa, neokonserwatystą Jairem Bolsonaro.

Popularność Luli da Silvy wynika z szeroko podzielanej pozytywnej oceny jego rządów w latach 2002-2010. W tym czasie Brazylia osiągnęła znaczny wzrost gospodarczy. Jednocześnie lewicowy przywódca rozbudował politykę społeczną i socjalną, wydobył znaczne grupy społeczne z nędzy poprzez świadczenia, rozciągnięcie edukacji i aktywizację zawodową. Zredukował w ten sposób wcześniej jaskrawe dysproporcje materialne między poszczególnymi warstwami społecznymi oraz przestępczość zorganizowaną i pospolitą.

Ekipa obecnego prezydenta poniosła już porażkę w niedawnych wyborach samorządowych.

bbc.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz