Ewentualna akcja miałaby być wymierzona w terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego.

Prezydent Turcji poinformował, że jego kraj jest w stanie samodzielnie bronić swoich interesów i nie potrzebuje do tego sojuszników. Podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, by zapewnić naszym obywatelom bezpieczeństwo– dodał.

Turecka interwencja w północnej Syrii miałaby być odpowiedzią na regularny ostrzał tureckiego miasta Kilis przez tzw. Państwo Islamskie. W wyniku ataków zginęło już nie mniej niż 20 osób, a 60 zostało rannych.

rp.pl / kresy.pl

forma płatności