Rosyjskie prezydent twierdzi, że nadal uznaje Rosjan i Ukraińców za w istocie jeden naród. Obciąża także władze w Kijowie winą za wybuch konfliktu.

Putin wygłosił te słowa w czasie wczorajszego koncertu pod murami Kremla urządzonamu w rocznicę przyłączenia Krymu do Rosji. “W Rosji zawsze uważano, że Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród. Ja tak uważam nadal. Skrajny nacjonalizm zawsze był szkodliwy i niebezpieczny. Jestem przekonany, że naród ukraiński godnie i obiektywnie oceni tych, którzy doprowadzili Ukrainę do stanu, w jakim znajduje się ona obecnie” – mówił Putin. Deklarował też, Rosja “umocni swoją państwowość” oraz przezwycięży “wszystkie trudności, które próbują nam narzucić z zewnątrz”. Twierdził również, że Moskwa dąży do normalizacji stosunków z Ukrainą. W czasie wystąpienia towarzyszyli mu szef krymskich władz wykonawczych Siergiej Aksjonow i przewodniczący lokalnego parlamentu Władimir Konstantinow, obaj nieuznawanie przez Kijów.

onet.pl/kresy.pl

forma płatności