Pierwsza wypowiedź odnośnie planów po przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
Szef rosyjskiego rządu, Władimir Putin, chce posprzątać po wyborach prezydenckich w marcu 2012 r.: “Zrobię porządek zarówno w higienicznym, jak i w politycznym znaczeniu tego słowa”, powiedział w ubiegłym tygodniu w Jekaterynburgu na Uralu Putin, cytowany przez rozgłośnię radiową Echo Moskwy.
Tym samym odpowiedział on na pytanie podczas konferencji swojej partii Jedna Rosja, czym będzie się zajmował po przyszłorocznych wyborach na nowego szefa Kremla. Wielu obserwatorów w Moskwie uważa, że Putin chce ponownie zostać prezydentem.
Jednak ciągle istnieje grupa ekspertów, którzy uważają, że możliwy jest ponowny wybór obecnego szefa Kremla, Dmitrija Miedwiediewa. Tandem sprawujący władzę nadal nie udziela odpowiedzi na najczęściej zadawane pytanie dotyczące jego kandydatury w wyborach prezydenckich. Jednak teraz Putin po raz pierwszy wypowiedział się na temat swoich planów po grudniowych wyborach parlamentarnych i późniejszym głosowaniu w sprawie nowego szefa państwa w 2012 r.
“Po tych wszystkich rundach wyborów, które musimy przetrwać, musi w końcu nadejść czas na higienę”, powiedział Putin. W ostatnim czasie wielu krytyków szefa rządu, sprawujących stanowiska publiczne, musiało pożegnać się ze swoimi posadami. Wśród nich był również przewodniczący Rady Federacji, Siergiej Mironow oraz Gleb Pawłowski, kremlowski politolog, który otwarcie poparł kandydaturę Miedwiediewa.
W tym tygodniu krytyczna wobec Kremla “Nowaja Gazieta” poinformowała, że obóz Miedwiediewa w walce o władzę na Kremlu dysponuje zaledwie “armią tysiąca osób”. “Armia” Putina z wiernymi poplecznikami jest siedmiokrotnie większa. Miedwiediew coraz częściej oświadczał, że chce gwałtownie przyśpieszyć modernizację olbrzymiego kraju, często jeszcze kształtowanego przez sowietyzm. Natomiast Putin wyjaśnił, że modernizacja nie może następować zbyt szybko.
Justyna Bonarek/derstandard.at/Kresy.pl





























