Kreml potwierdził zmianę na dwóch stanowiskach dyplomatycznych. Siergiej Andriejew kończy misję w Polsce i obejmuje funkcję ambasadora Rosji na Słowacji. Nie wiadomo jeszcze, kto zajmie jego miejsce w Warszawie.
Władimir Putin podpisał we wtorek decyzję o zakończeniu misji Siergieja Andriejewa w Polsce i jednoczesnym mianowaniu go ambasadorem Rosji na Słowacji. O zmianach poinformowała agencja TASS, a odpowiednie dokumenty opublikowano na oficjalnych stronach rosyjskich władz.
Już w lipcu pojawiały się doniesienia, że Andriejew wkrótce opuści Warszawę, a na jego miejsce ma zostać wysłany nowy przedstawiciel Moskwy. Na razie nie wiadomo jednak, kto obejmie stanowisko ambasadora Rosji w Polsce.
Równolegle Putin podjął decyzję o odwołaniu Igora Braczikowa z funkcji ambasadora na Słowacji, co otworzyło drogę do nominacji Andriejewa na tę placówkę. Wszystkie zmiany zostały formalnie zatwierdzone we wtorek.
W marcu ubiegłego roku doszło do incydentu związanego z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę. Wówczas Andriejew zlekceważył wezwanie na rozmowę w polskim MSZ, oświadczając: „Uznałem, że nie ma sensu poruszać tego tematu bez przedstawienia dowodów i odmówiłem wizyty w polskim MSZ (…) Zaproponowałem moim polskim kolegom, że jeśli chcą, mogą przesłać odpowiednią notę pocztą lub kurierem” – powiedział w rozmowie z rosyjską agencją RIA Nowosti.
W 2022 roku ambasador Rosji podczas konferencji prasowej stwierdził, że relacje Rosji z Polską osiągnęły „historyczne dno”. Zaznaczył, że „w tej chwili praktycznie nie ma kontaktu. Od 2014 nie ma kontaktów politycznych na szczeblu ministerialnym. A teraz nie ma żadnych kontaktów, poza kwestiami technicznymi”.
Do jednego z najgłośniejszych incydentów z udziałem Andriejewa doszło 9 maja 2022 roku, podczas obchodów rosyjskiego Dnia Zwycięstwa w Warszawie. Ambasador, usiłując złożyć wieniec na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, został oblany czerwoną farbą przez demonstrantów. Po tym zdarzeniu rosyjskie MSZ wystosowało protest do polskich władz, żądając natychmiastowego zorganizowania ceremonii złożenia wieńców i zapewnienia ochrony jej uczestnikom. Polskie MSZ wydało oświadczenie, w którym stwierdzono, że atak na ambasadora jest godny ubolewania i nie powinien mieć miejsca, gdyż dyplomaci wszystkich państw podlegają ochronie.
tass.ru / Kresy.pl
































