Zamiana stanowiskami między obecnym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem a premierem Władimirem Putinem zajmie im niespełna 24 godziny. Do takich wniosków można dojść po wysłuchaniu komunikatu szefa Dumy Państwowej Siergieja Naryszkina.

Przewodniczący izby niższej rosyjskiego parlamentu zwołał na 8. maja nadzwyczajne posiedzenie, na którym posłowie mają zatwierdzić kandydaturę nowego szefa rządu.
Data jest nie przypadkowa. Dzień wcześniej 7. maja prezydent elekt Władimir Putin wkroczy uroczyście na Kreml. Zgodnie z obietnicą daną na ubiegłorocznym zjeździe rządzącej Jednej Rosji natychmiast powoła obecnego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa na szefa rządu. Putin publicznie przyrzekł to Miedwiediewowi, gdy ten zrzekł się prawa do reelekcji na jego korzyść. Dosadnie skomentował tę zamianę lider opozycji, były wicepremier Rosji Borys Niemcow. W jego opinii -„Miedwiediew pokazał, że nie ma własnego zdania a więc jego rządy nie wróżą dobrze Rosji”.
Przeciwko kandydaturze Dmitrija Miedwiediewa chcą zagłosować jedynie posłowie partii komunistycznej. Jedna Rosja, Sprawiedliwa Rosja i nacjonaliści Żyrinowskiego nie mają nic przeciwko takiemu premierowi.

IAR/Kresy.pl
forma płatności