Aleksandr Zacharczenko – głowa nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej oświadczył, że władze Ukrainy swoich zachowaniem demonstrują, że nie chcą utrzymania zawieszenia broni w Donbasie.

Zacharczenko oskarża ukraińską armię o ostrzał mieszkalnych kwartałów Doniecka. Według niego władze kijowskie co innego mówią, a co innego robią. Twierdzi, że sytuacja jest najtrudniejsza od początku wdrażania rozejmu co trwa od początku grudnia. Przyznał się, że także podległe mu oddziały otwierały ogień, ale jak twierdzi celem były jedynie stanowiska ukraińskiej artylerii nękające Donieck. Jednocześnie deklarował w imieniu separatystów gotowość do negocjacji.

Zacharczenko twierdził, że Ukraińcy mogą prowdzić swoje państwo w kierunku w jakim chcą, choć nie odmówił sobie uczynienia złośliwych uwag w kwestii obecność obcokrajowców na najwyższych stanowiskach państwowych. Swoją wypowiedż zakończył apelem “odejdźcie z naszej ziemi!”.

novosti.dn.ua/kresy.pl

forma płatności