Nina Sztanski pełniąca funkcję ministra spraw zagranicznych nieuznawanej, separatystycznej Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej w wywiadzie dla Programu 2 niemieckiej telewizji publicznej.

Wywiad koncentrował się na obecnej sytuacji na Ukrainie, która jest wschodnim sąsiadem separatystycznego organizmu, skonfliktowanego z władzami Mołdawii. Według Sztanski kryzys ukraiński odbija się negatywnie na wielu aspektach życia Naddniestrza.

„Ukraina to jedyny korytarz tranzytowy dla naddniestrzańskiej produkcji eksportowanej do Rosji i państw WNP. Obecne problemy w tym kraju bezpośrednio oddziaływują na poziom wpływów do budżetu republiki [naddniestrzańskiej] zwłaszcza, że przepływ towarów na granicy naddniestrzańsko-ukraińskiej już obniżył się o 40 procent. Generalnie obniżenie się wskaźników ekonomicznych naddniestrzańśkich przedsiębiorstw za pół roku wynosi 60 procent. Z powodu niedostatku wpływów budżetowych, rząd musiał podjąć niepopularne kroki, które dotknęły praktycznie każdego mieszkańca Nadniestrza. Zmuszeni byliśmy obniżyć wypłaty w sferze budżetowej” – mówiła Nina Sztanski.

Tyraspolska minister podkreślała także ograniczenia w ruchu samych mieszkańców Naddniestrza – „Wcześniej nasi obywatele posiadający także obywatelstwo Rosji, spotykali się z problemami przy wjeździe do Republiki Mołdawii, podlegali karom i grzywnom. […] Kto by mógł przypuszczać, że Naddniestrzanie nie będą mogli przejeżdżać przez Ukrainę. Dziś nie przepuszczają nie tylko mężczyzn z rosyjskimi paszportami, ale także małe dzieci, kobiety, starców i w tych warunkach niemożliwa jest współpraca jaką tradycyjnie realizowaliśmy z Ukrainą”.

mfa-pmr.org/kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. budzik
    budzik :

    a co tak koleżanka SYLWIA broni tego rządu ????…..ci mieszkańcy to ludzie przywiezieni z zewnątrz..z czasów ZSRR..a wcześniej z okupacji rumuńskiej mołdawii..też sowieci instalowali swoich..a wcześniej przed 1 wojną swiatową to tereny zdobyte przez carat….to coś w stylu naszego górnego ślązka i niemczyzny tam obecnej….ja też mam świadomość banderyzmu na ukrainie …ale to nie znaczy że mam POPIERAĆ MOSKIEWSI IMPEERIALIZM