“W przypadku historycznych relacji polsko-ukraińskich jest wiele sporów sięgających jeszcze wieków nowożytnych, dotyczących, między innymi, kozaczyzny. Mieszczą się one w pewnej logice dialogu między narodowymi wizjami własnej historii. Natomiast nie mieści się już w tej logice traktowanie morderców, którzy dokonywali ludobójczych zbrodni na terenach Wołynia i całych kresów południowo-wschodnich, jak bohaterów. Nie ma na to zgody” – mówi profesor Jan Żaryn.
“Strona polska nigdy nie uzna morderczych działań UPA za zgodne z jakimkolwiek systemem wartości, który można byłoby podtrzymać jako pozytywny”– twierdzi profesor Żaryn w wywiadzie dla portalu fronda.pl.
Profesor skomentował opublikowanie przez ukraiński Instytut Pamięci Narodowej materiałów zestawiających formacje Polskiego Państwa Podziemnego z armiami III Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego:
ZOBACZ TEŻ: Ukraiński IPN zestawia Polskie Państwo Podziemne z nazistami i komunistami
“Manipulacja polega w tym przypadku na tym, że jest prawdą, iż polskie państwo podziemne, niemieckie władze okupacyjne na ziemiach polskich oraz Sowieci wchodzący na tereny kresów południowo-wschodnich w latach 1939 i 1944 nie były de facto zainteresowane powstaniem samodzielnego państwa ukraińskiego. My, Polacy, nie byliśmy też zainteresowani tym, by polskie ziemie dostały się pod obce panowanie. Uważaliśmy i uważamy, że ziemie polskie do Zbrucza się nam należały. Manipulacja polega więc na tym, że zestawia się tych, którzy mają na rękach zbrodnie – a więc przedstawicieli systemów totalitarnych – z narodem, który walczył o swoją niepodległość, zaatakowany właśnie przez te totalitaryzmy. Na takie manipulacje nie ma zgody”– uważa profesor Żaryn. Ponadto, zaznacza on, iż nie można tłumaczyć kultu UPA na Ukrainie jego antysowieckim czy antyrosyjskim wydźwiękiem:
“Nie można wyciągać z kontekstu jednego fragmentu funkcjonowania danej struktury organizacyjnej i udawać, że nie ma dalszego ciągu historii związanej z jej działaniami. Nikt nie twierdzi, że UPA nie walczyła z sowiecką okupacją ziem kresowych. Oczywiście, że walczyła. Istotne jest jednak przede wszystkim to, że nie ma i nie może być polskiej zgody na honorowanie struktury odpowiedzialnej jednocześnie za przeprowadzenie brutalnej czystki etnicznej na ziemiach kresów południowo-wschodnich na Polakach, tylko dlatego, że byli to Polacy”– dodaje profesor, który skrytykował również postawię Związku Ukraińców w Polsce oraz politykę państwa polskiego wobec tej organizacji:
“Gdy idzie o Związek Ukraińców w Polsce, to trzeba powiedzieć, że jest to organizacja bardzo roszczeniowa. Dopomina się tylko i wyłącznie o to, by rzekomi polscy zbrodniarze powstydzili się własnej historii i ustawiali w rzędzie z przeprosinami wobec narodu ukraińskiego. Taki styl uprawiania dialogu polsko-ukraińskiego nie tylko jest przez Związek Ukraińców w Polsce kontynuowany, ale i uważany za oczywisty. Niestety, przez stronę polską kierownictwo tego związku nie zostało postawione na baczność. Nie wyjaśniono im, że z Polakami nie wolno w ten sposób rozmawiać, jeżeli chce się pozostać w jakiejkolwiek komunikacji”– mówi profesor Jan Żaryn.
fronda.pl / Kresy.pl





























