W Osipowiczach na Białorusi rozpoczął się proces Artema Dubskiego, uznanego przez Amnesty International za więźnia politycznego. Działacz opozycji w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wielokrotnie stawał przed sądem za udział w demonstracjach. Grozi mu wieloletni wyrok więzienia.
Artem Dubski wzraz z innymi osobami zasiadł na ławie oskarżonych w głośnym „procesie czternastu”. Władze oskarżyły działaczy opozycji o udział w demonstracjach antyrządowych, do których doszło w styczniu i lutym ubiegłego roku. Dubski został skazany na dwa lata ograniczenia wolności. Ponieważ dwukrotnie wnoszono przeciwko niemu oskarżenie o naruszanie wyroku sądu, uciekł na Ukrainę. Wrócił po kilku miesiącach i został zatrzymany podczas próby dotarcia na jedną z organizowanych w Mińsku pikiet.
Według niezależnych ekspertów opozycjoniście grozi wyrok pozbawienia wolności, który musiałby odbywać w kolonii karnej. Międzynarodowe organizacje, Unia Europejska i Stany Zjednoczone uznały Artema Dubskiego i jego 13 kolegów za więźniów politycznych i domagają się od białoruskich władz zaprzestania stosowania wobec nich represji.
IAR/Kresy.pl






























