5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. trifleas
    trifleas :

    Nastolatki nie powinny głosować, bo nie są jeszcze samodzielnymi obywatelami – nie pracują, nie płacą podatków, nie utrzymują rodzin, nie ponoszą konsekwencji ekonomicznych swoich wyborów. Ich życie zależy od dorosłych, a ich poglądy najczęściej od szkoły, mediów społecznościowych i influencerów.

    To właśnie dlatego lewicowi politycy tak chętnie chcą ich przyciągnąć do urn. Młodzi są podatni na emocjonalne hasła, idealistyczne obietnice, rewolucyjne trendy i kampanie prowadzone w internecie.

    Partie, które nie potrafią przekonać dorosłych, próbują zbudować sobie elektorat z osób niedojrzałych, które nie mają jeszcze doświadczenia życiowego ani zdolności oceny ryzyka. Kora przedczołowa (odpowiedzialna za ocenę ryzyka) dojrzewa dopiero około 25-tego roku życia.

    W efekcie decyzje podejmowane przez nastolatków nie uderzają w nich samych, bo nastolatki mają czas, tylko uderzają w tych, którzy najbardziej potrzebują stabilności – osoby pracujące, matki i ojców rodzin, osoby starsze.

    Austria, Niemcy, Szkocja obniżyły wiek wyborczy. Efektem tego są silne naciski na wdrażanie polityki klimatycznej i poparcie dla partii progresywnych.

    Peter Mayar ma w planie osłabienie konserwatywnej partii Fidesz i wzmocnienie centro-lewicy.

    Wcale mi nie żal Węgrów. Pamiętam jak tańczyli na ulicach, kiedy Magyar wygrał wybory. Dostaną dokładnie to, na co zasłużyli.

    • Mr. X
      Mr. X :

      To samo powinno być na przeciwległym końcu jeśli chodzi o kryterium wieku – seniorzy na emeryturach też nie powinni już głosować, bo ich wyłącznie obchodzi rewaloryzacja no i sami także już się do tego systemu nie dorzucają. Nastolatkowie są za głupi – nie chodzi o tzw. współczesne pokolenie, ale ogólnie o etap życia – aby rozumieć, że ich dzisiejsze decyzje mają nie tylko wpływ na ich rodziców, jak słusznie piszesz, ale koniec końców na nich samych. Nikt z nimi nie ćwiczy używania wyobraźni, najwspanialszego narzędzia jakim mógł zostać obdarzony homo sapiens. Oni będą „beneficjentami” tego, co dziś możemy zaobserwować na zachodzie Europy, bo z tiktokerów i influencerów gospodarka się nie utrzyma. A jak się okaże, że ich głupich filmików nikt już nie chce oglądać, to skończą na przeładowywaniu paczek w magazynach i świat im się zawali.

      • trifleas
        trifleas :

        To samo powinno być na przeciwległym końcu jeśli chodzi o kryterium wieku – seniorzy na emeryturach też nie powinni już głosować, bo ich wyłącznie obchodzi rewaloryzacja no i sami także już się do tego systemu nie dorzucają. /Mr.X/

        Może przeznaczyć ich do eutanazji, jak to będzie robiło lewactwo we Francji? Są już bezużyteczni jako „konie robocze”, a mądrości i doświadczenia życiowego we współczesnym społeczeństwie już nikt nie ceni, więc dlaczego nie.
        ____
        Seniorzy mają pełne prawo głosować, bo to oni budowali państwo, z którego młodzi korzystają. To oni płacili podatki, wychowywali dzieci, utrzymywali gospodarkę, bronili kraju i tworzyli instytucje, które dziś funkcjonują. Ich doświadczenie życiowe jest nieporównywalne z doświadczeniem 16‑latka, który dopiero zaczyna rozumieć świat.

        Seniorzy nie są „problemem”.
        Problemem jest cyniczne wykorzystywanie niedojrzałości młodych ludzi do zdobycia władzy, co widzimy w Austrii, Niemczech, Szkocji i teraz na Węgrzech. To nie seniorzy destabilizują państwa – robią to politycy, którzy świadomie manipulują najmłodszym elektoratem.

        • Jasno to widze
          Jasno to widze :

          Wszystko to prawda, jeśli mówimy o normalnym, stabilnym państwie od pokoleń, gdzie była normalna wymiana elit.
          Ale ani Węgry, ani Polska takim państwem nie jest.
          Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie na spotkania wyborcze Rafałka przychodziła głownie „młodzież gierkowska”, czyli ludzie, którzy się ustawili życiowo za Gierka, czyli roczniki 1950-55. Dziś mają po ok. 70 lat. I to widać też w kolejkach do urn podczas głosowania: oczywista nadreprezentacja tego pokolenia. – Oni będą ZAWSZE głosować na Rafałka.
          Dziś jak widzisz na ulicy 80-latka to masz prawie pewność, że to stary ubek, bo uczciwi ludzie, którzy przeżyli biedę lat 80-tych XX w. i „czerwony kapitalizm” lat 90-tych, już dziś nie żyją.
          Średniego pokolenia Warszawiaków prawie nie ma w Warszawie, bo większość wyjechała za granicę. Dziś jak widzisz na ulicy w Warszawie 40-latka, to albo dziecko komunistów, albo przyjezdny.
          A jak widzisz na ulicy w Warszawie 20-latka to na 90% to Ukrainiec. 😉 Gdzie się podziała polska młodzież?