Łukasz Mejza został odwołany przez premiera Mateusza Morawieckiego z funkcji wiceministra sportu i turystyki – poinformował w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. To efekt czwartkowej decyzji Mejzy, który przekazał, że podaje się do dymisji.
Straż Graniczna zatrzymała w Poznaniu 38-letniego Ukraińca, który mimo zakazu wjazdu do państw strefy Schengen dostał się do Polski, posługując się paszportem wystawionym na inne dane. Mężczyzna był także poszukiwany dwoma listami gończymi.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy 5 lipca wylegitymowali na jednym z poznańskich osiedli 38-letniego obywatela Ukrainy. Jak poinformowała w poniedziałkowym komunikacie Straż Graniczna, mężczyzna próbował ukryć swoją tożsamość, okazując oryginalny paszport ze zmienionymi danymi personalnymi.
Po sprawdzeniu cudzoziemca w systemach informacyjnych SG wyszło na jaw, że Ukrainiec wjechał do Polski mimo obowiązującego go zakazu wjazdu na terytorium państw strefy Schengen. Funkcjonariusze ustalili jego rzeczywistą tożsamość dzięki danym biometrycznym.
Karol Nawrocki zapowiedział podczas szczytu NATO w Ankarze, że Polska będzie zabiegać o rozszerzenie sieci rurociągów Sojuszu na wschodnią flankę. Prezydent poinformował też o krótkiej rozmowie z Donaldem Trumpem dotyczącej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. (więcej…)
We Włoszech zatrzymano dwóch byłych pracowników służb, którzy mieli przekazywać tajne informacje rosyjskiemu agentowi korzystającemu z immunitetu dyplomatycznego. Główny podejrzany miał otrzymywać dane od sieci informatorów, w tym od czynnych żołnierzy związanych z cyberbezpieczeństwem resortu obrony.
We wtorek w Rzymie włoskie władze aresztowały dwie osoby, w tym byłych pracowników Agencji Informacji i Bezpieczeństwa Wewnętrznego AISI, pod zarzutem przekazywania tajnych informacji rosyjskiemu agentowi.
Zatrzymani to Gavino Raoul Piras i Vincenzo Di Pasquale. Śledczy podejrzewają, że działali na rzecz domniemanego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu, który we Włoszech korzystał z immunitetu dyplomatycznego.
Prezydent Francji Emmanuel Macron przybył w poniedziałek do Syrii, stając się pierwszym przywódcą dużego zachodniego państwa, który odwiedził ją od czasu przejęcia władzy przez dawnych bojowników dżhadystycznych.
Wizyta nie jest zaskoczeniem. Francja pozostawała czołowym przeciwnikiem byłego prezydenta Baszara al-Asada i aktywnie wspierała, po wybuchu wojny syryjskiej w 2011 roku, przeciwników baasistowskich władz arabskiego państwa. Wsparcie to miało wymiar polityczny, Francja była czołowym promotorem izolowania al-Asada i sankcji wobec Syrii, ale też materialnie wspierała antyrządowe ugrupowania zbrojne, a francuscy żołnierze sił specjalnych operowali okresowo w Syrii.
Macron jeszcze w maju zeszłego roku przyjął w Paryżu tymczasowego prezydenta Syrii, Ahmeda asz-Szarę, wykonują poważny gest na rzecz jego międzynarodowej legitymizacji. W poniedziałek rozpoczął rewizytę, która jest pierwszym pobytem francuskiego prezydenta w arabskim państwie od 2009 roku.
Palestyńska organizacja Hamas ogłosiła rozwiązanie stworzonej przez siebie centralnej administracji Strefy Gazy. Może to umożliwić wcielenie w życie planu Trumpa dla palestyńskiej eksklawy.
Poniedziałkowy ruch oznacza znaczącą zmianę polityczną w Hamasie, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku. Wówczas to jego bojownicy zlikwidowali administrację oficjalnej Autonomii Palestyńskiej, po tym jak rządzący z nim Fatah postanowił zmarginalizować konkurencyjną organizację mimo jej zwycięstwa palestyńskich wyborach parlamentarnych z 2006 roku.
Mohammed al-Farra, przewodniczący stworzonego przez Hamas Komitetu do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych, „postanowił złożyć oficjalną rezygnację ze stanowiska i ogłosić rozwiązanie" ciała administracyjnego, na którego czele stał. Ma to być "dowód powagi tych środków, wdrożenia uzgodnionych ustaleń i ułatwienia procesu transformacji administracyjnej” - Al Jazeera przytoczył fragment oświadczenia wydanego w poniedziałek przez ten organ.
Na Manhattanie ewakuowano budynek dawnej siedziby Pfizera przy 235 East 42nd Street oraz część sąsiednich obiektów po wykryciu uszkodzeń konstrukcyjnych w przebudowywanym wieżowcu.
Chodzi o 37-piętrowy budynek w Midtown Manhattan, położony między Second i Third Avenue, niedaleko Grand Central Terminal oraz siedziby ONZ. Obiekt jest przekształcany z biurowca w kompleks mieszkaniowy. Według Reutersa inwestycja ma obejmować około 1600 lokali, a jej zakończenie planowano na 2027 rok.
Służby zostały wezwane po zgłoszeniu dotyczącym spadających cegieł. Na miejscu stwierdzono uszkodzenia konstrukcyjne. Według władz Nowego Jorku doszło do wyboczenia dwóch kolumn nośnych, a na części kondygnacji zauważono pęknięcia i ugięcia stropów.






























