Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Najpoważniejsze przewinienia dotyczyły 35-latka skazanego za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie wykonał również wcześniejszej decyzji nakazującej mu wyjazd z Polski. Otrzymał 10-letni zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadzili do przymusowego opuszczenia Polski przez pięciu obywateli Ukrainy, których zachowanie stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
W Katowicach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który był wielokrotnie skazywany prawomocnymi wyrokami sądów. Odpowiadał między innymi za pomocnictwo i organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza publicznego oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości.
Prezydent Libanu Joseph Aoun był we wtorek podejmowany w Białym Domu. Polityk, który postawił karty na protektorat USA usłyszał rozważania Donalda Trumpa, które mogły być szokujące dla niego i jego współpracowników.
Aoun był był pierwszym libańskim prezydentem przyjętym w Gabinecie Owalnym przez przywódcę USA od czasu Michela Sleimana, który odbył spotkanie z Barackiem Obamą w 2009 roku. Doczekał się tego gestu po pełnym podporządkowaniu się politycznej linii Trumpa wobec Bliskiego Wschodu. W związku z wtorkowym spotkaniem prezydent USA ogłosił, że jego administracja znosi zakaz bezpośrednich połączeń lotniczych z Libanem wprowadzony jeszcze 1985 roku przez Ronalda Reagana.
„Od dawna czekałem na tę wizytę i spotkanie z tak wielkim prezydentem jak pan” - powiedział Aoun po angielsku, co skłoniło prezydenta USA do stwierdzenia - „on wie, jak do mnie dotrzeć. Teraz może mieć wszystko, czego zapragnie”.
Litewski Sąd Apelacyjny uznał posła Seimasu, Remigijusa Žemaitaitisa winnym podżegania do nienawiści wobec Żydów i rażącego umniejszania Holokaustu.
Sąd apelacyjny przychylił się tym samym do wyroku skazującego, jaki zapadł w pierwszej instancji i podwyższył karę pieniężną nałożoną na polityka z 5 tys. do 10 tys. euro, jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT. Prokurator wnioskował natomiast o dziesięciokrotne podwyższenie kary – do 52 250 euro.
Sędzia Vitalija Norkunaitė argumentowała, że lider partii Nemunasa Zaria, poprzez swoje publikacje, „rażąco pomniejsza ludobójstwo narodu żydowskiego, Holokaust, i dopuścił się ciągłego czynu przestępczego”. Wyrok wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ale można się od niego odwołać w drodze skargi kasacyjnej.
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę zakazującą osobom poniżej 15. roku życia korzystania z mediów społecznościowych. Nowe przepisy mają wejść w życie od września i zostaną wdrożone dwuetapowo. (więcej…)
Dostawy azerskiego gazu do Niemiec mają w przyszłym roku osiągnąć 2 mld metrów sześciennych. Berlin chce w ten sposób ograniczać zależność od surowców z Rosji, a Baku zabiega o rozszerzenie współpracy energetycznej, handlowej i transportowej. Ważnym elementem porozumienia jest także rozwój Środkowego Korytarza łączącego Chiny z Europą.
We wtorek w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew rozpoczął pierwszą wizytę państwową w Niemczech, podczas której podpisał z kanclerzem Friedrichem Merzem deklarację o strategicznym partnerstwie, rozszerzając współpracę obu państw w energetyce, handlu, transporcie i nowych technologiach.
Alijew przeprowadził najpierw dwustronne rozmowy z Merzem, a następnie uczestniczył w szerszym spotkaniu z udziałem ministrów niemieckiego rządu. Wizycie towarzyszyło wspólne forum biznesowe.
typowe dla chachłów – bez własnej historii, bez własnej kultury, bez tożsamości – wszystko zbudowane na kłamstwach, mitach, pomówieniach, oszustwach. Oni nawet nie widzą jak to byłoby groteskowe, gdyby wyszło na jaw, że ukraińskie sługusy Niemców mordowałby „własnych” profesorów.
jaroslaus, skad ta prymitywna nienawisc i durnota? Przypomne ci tylko fragmencik ukrainskiej tozsamosci : ) -> Na Wawelu w Krakowie sa pochowani Krolowie Polski, ale poczynajac od Wladyslawa Jagielly do ostatniego Krola, a bylo ich dwudziestu, sa to takze Krolowie Ukrainy : ), zaden z tych Kroli nie byl etnicznie Polakiem, ale to nie jest takie istotne.. Ci Krolowie to tez tez czesc tozsamosci Ukrainy.. np. Stanislaw Zolkiewski zdobywca Moskwy wywodzi sie ze szlachty ruskiej : ) .Pod Kircholmem, Wiedniem, Kluszynem walczyli takze ukraincy : ) (wiem, wtedy sie tak nie nazywali ale to ludzie ktorzy stamtad pochodzili a ukraina byla czescia WK Litweskiego a od 1569 Korony) . Tak sie sklada ze my Polacy, Ukraincy i Bialorusini mamy wspolna 400 letnia historie i dziedzictwo i kazdy z nas ma prawo powiedziec ze Jagiello to moj Krol : ) ze Zygmunt Waza to moj Krol. Mity, oszustwa i pomowienia to ciezka robota moskali, ktora trwa setki lat.
no dobra – Zygmunt Waza to trochę chybiony przykład, bo on pochodził z Gripsholm z nie ze wschodnich rubieży Rzeczpospolitej. Generalnie takie wywodu Polak, Rusin czy Litwin są o tyle bez sensu, że tożsamość narodowa zaczęła tak naprawdę kształtować się w XIX w. Wcześniej można było mówić o tożsamości wynikającej z tradycji, języka czy religii – ale nie narodu – i to tylko w przypadku tych bardziej światłych warstw – bo chłopi i tak o istnieniu Polski, Niemiec czy Francji mieli raczej mgliste pojęcie . Nie dlatego, że byli jakoś ograniczeni w swych horyzontach myślowych – ale dlatego, ze ich cały świat to często było kilka okolicznych wsi i miasteczko.
no dobra – Zygmunt Waza to trochę chybiony przykład, bo on pochodził z Gripsholm z nie ze wschodnich rubieży Rzeczpospolitej. Generalnie takie wywodu Polak, Rusin czy Litwin są o tyle bez sensu, że tożsamość narodowa zaczęła tak naprawdę kształtować się w XIX w. Wcześniej można było mówić o tożsamości wynikającej z tradycji, języka czy religii – ale nie narodu – i to tylko w przypadku tych bardziej światłych warstw – bo chłopi i tak o istnieniu Polski, Niemiec czy Francji mieli raczej mgliste pojęcie . Nie dlatego, że byli jakoś ograniczeni w swych horyzontach myślowych – ale dlatego, ze ich cały świat to często było kilka okolicznych wsi i miasteczko.
„sa to takze Krolowie Ukrainy” – i tym durnym bełkotem zdefiniowałeś siebie doskonale.
Tak, mamy wspólna historię, nie 400 letnią, sporo dłuższą, gdybyś chodził do polskiej szkoły to byś wiedział, ale z władcami to nie tak. Królowie Polski nie byli królami Ukrainy, nawet pomijając już zupełnie fakt, że nie było czegoś takiego jak Ukraina, to tytulatura była inna, król Polski był księciem ruskim, kijowskim, wołyńskim, podolskim, ale absolutnie nie był królem Ukrainy. Tytulatura była znacznie dłuższa, pominąłem świadomie.
Cherrish – masz rację – ale te opisy regionów, tez mają się ni jak do dzisiejszego rozumienie przynależności państwowej – bo można by z niej wywnioskować, że Mazowsze to nie Polska.
Poniżej tytuły Batorego i Zygmunta III
Stefan, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podlaski, inflancki, a także książę siedmiogrodzki
Zygmunt III, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wenedów.
To nie są opisy regionów, to są tytuły związane z pełnionymi funkcjami, władzą nad krajami nad którymi władca panował lub rościł pretensje do panowania. Nie wzięły się z powietrza, jak dzisiejsze województwa, zazwyczaj mają umocowanie w historii i tradycji, jedne istnieją do dzisiaj, inne nie. Mazowsze włączono do Korony w 1529r. i od tego czasu to tylko tytuł, świadczący o odrębności politycznej, nie narodowej, cokolwiek dzisiaj by pod tym pojęciem rozumieć. Nie chce mi się wdawać w dysputy, ale naprawiono błąd powstały w 1138, czego i księstwo ruskie, daj Bóg, doczeka.