5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zefir
    zefir :

    Panie Leszku Żebrowski,naprawdę Pana szanuję,ale w sprawie Brygady Świętokrzyskiej NSZ,tej mojej rodzicielskiej krainy dalej mam wątpliwości.Dalej,gdyż mimo przeprowadzenia na tym forum,w tym temacie bogatej dyskusji,praktycznie nic się nie zmieniło-Pozdrawiam przy okazji “Fiestę”.Ja rozumiem,że chłopcy zawadiacy z NSZ komuchów nie znosili,z niemieckimi okupantami też walczyć chcieli,chociaż w swym dowódczym “SZAŃCU” w Warszawie szpionów Gestapo mieli.Cała ta propagandowo-patriotyczna gadka na nic się zda gdy nie wyjaśnimy: dlaczego i jak to się stało,gdy przed soviecką ofensywą z przyczółka sandomierskiego w początkach roku 1945 nasza Brygada Świętokrzyska bezkolizyjnie przekroczyła most na Policy kntrolowany przez Niemców i w marszu na południowy zachód przez terytorium wroga,mając od niego wikt i dach nad głową dotarła do Czech.Oczywiście że NSZ-owcy w starciu z sołdatami szans nie mieli,beznadziejność swej sytuacji dostrzegali,ale historycy:jak to z tymi szkopami się stało? Kto kogo wykiwał? O prawdę proszę.

    • Kojoto
      Kojoto :

      @zefir – trudno szanować kogoś kogo się nie zna, a Leszek Żebrowski wielokrotnie wyjaśniał wszystkie kwestie, o które pytasz. Co do szpiegów niemieckich i sowieckich to zdarzali się we wszyskich Polskich organizacjach podziemnych. Nie piszę tu oczywiście o karłowatej PPR z jej skromniutką GL (potem AL) bo ta w całości składała się z sowieckich agentów.

      • zefir
        zefir :

        @Kojoto :Jesteś taki konkretny,a w tej jednej kwestii o którą pytałem i pytam:pływasz.Już “Gaetano” bardziej do prawdy się przybliżył.Jeżeli Pan Leszek bierze się za obronę Brygady Świętokrzyskiej NSZ,to OK,ale z tą wątpliwą kwestią w pierwszej kolejności winien się rozprawić.Zaznaczyłem przecież,że “szanuję”zaznaczając w sprawie czego wątpliwości mam.Ty Kojot głupot o wielokrotnym wyjaśnianiu mi nie wciskaj,gdyby były przekonywujące to bym nie pytał.

        • Kojoto
          Kojoto :

          @zefir – nie plącz się… przecież to jasne, że nie przyznasz się do świadomej insynuacji, że NSZ był uwikłany w kontrowersyjne relacje z Niemcami. Głupoty wypisujesz, a Żebrowskiego albo nie czytałeś i nie słuchałeś, albo jego badania palą cię w tyłek jak rozżarzone węgle. Wiedziałem, że zaboli starego komucha wzmianka o sowieckiej GL/AL – rozumiem, że zw względów osobistych. Trudno – tak samo jak ty na tym forum cierpią folksdojcze i pomiot Akcji Wisła…

  2. Gaetano
    Gaetano :

    Historię Brygady Świętokrzyskiej można sprowadzić do hasła: jak przetrwać, nie zginąć bezsensowną śmiercią, a przede wszystkim, zachować tkankę narodową. To jakby zaszczepienie odrobiny czeskiej mentalności w szeregi Brygady, jak zresztą i całego NSZ. Pomijając wszystkie inne kwestie, Niemcy nie mieli zamiaru walczyć z Brygadą, też już wiedzieli, że wielkimi krokami zbliża się ich koniec. Zarzuty chcących mieć monopol na prawdę komuchów i lewaków są bezpodstawne. Odsądzany od czci i wiary Tom również odegrał tu znaczącą rolę, a wiele rozporządzeń i rozkazów podejmowanych w dowództwie przeprowadzano w celu wprowadzenia przeciwnika w błąd.