Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Violetta Kraskowska, żona aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, opublikowała oświadczenie, w którym odrzuciła polityczne interpretacje sprawy i wskazała na wieloletnią przemoc rodzinną. Kraskowski usłyszał zarzuty dotyczące także posiadania broni bez zezwolenia oraz gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie.
Po zatrzymaniu Leszka Kraskowskiego 6 czerwca i zastosowaniu trzy dni później przez sąd w Piasecznie 3-miesięcznego aresztu, jego żona Violetta Kraskowska opublikowała oświadczenie, w którym odrzuciła tezę o politycznym tle sprawy. Jak wynika z oświadczenia Violetty Kraskowskiej, komunikatów prokuratury i wypowiedzi polityków, sprawa dotyczy zarzutów posiadania broni bez zezwolenia, gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie oraz wątku rodzinnego.
Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressu” i „Dziennika”. Obecnie publikuje materiały na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.
Ukraińskie dowództwo poinformowało o uderzeniu w tankowiec FINA A należący do rosyjskiej floty cieni na Morzu Czarnym. Jednostka objęta sankcjami kilku państw i organizacji miała być wykorzystywana do transportu rosyjskiej ropy oraz produktów naftowych z pominięciem międzynarodowych ograniczeń. Ataki objęły także mosty, stanowiska dowodzenia i punkty kierowania dronami.
W nocy z 16 na 17 czerwca na Morzu Czarnym i na okupowanych terytoriach Ukrainy siły ukraińskie uderzyły w tankowiec FINA A oraz rosyjskie obiekty wojskowe i logistyczne — poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednostka należąca do tzw. floty cieni była wykorzystywana do transportu rosyjskiej ropy i produktów naftowych z pominięciem międzynarodowych sankcji.
Holandia przeznaczy 500 mln euro na zakup dronów i systemów obrony powietrznej dla Ukrainy, dzieląc środki między własny przemysł zbrojeniowy oraz inicjatywę PURL. Decyzja zwiększy udział Hagi w programie zakupu amerykańskiej broni do 1 mld euro. Równolegle Holandia i Ukraina podpisały w Hadze memorandum o współpracy w dziedzinie innowacji obronnych.
W środę w Hadze rządy Holandii i Ukrainy podpisały memorandum o współpracy w zakresie innowacji obronnych, a Haga ogłosiła przeznaczenie 500 mln euro na drony i systemy obrony powietrznej dla Ukrainy. Niedawno podpisano także pierwszą umowę o wspólnej produkcji między firmami holenderskimi i ukraińskimi.
„Będziemy nadal wspierać Ukrainę dronami. Ukraina pokazała, że te możliwości są skutecznie wykorzystywane do ochrony jej ludności i przeciwdziałania atakom Rosji. Dlatego dziś mogę ogłosić, że Holandia przeznaczy 250 milionów euro na zakup dronów dla Ukrainy od holenderskiego przemysłu zbrojeniowego” — powiedziała minister obrony Holandii Dilan Yeşilgöz-Zegerius.
Amerykański bombowiec B-52 Stratofortress rozbił się w poniedziałek rano krótko po starcie z bazy Edwards Air Force Base na pustyni Mojave w Kalifornii — podała agencja AP, powołując się na przedstawicieli władz wojskowych.
Do katastrofy doszło około godziny 11:20 czasu lokalnego.
Według informacji przekazanych przez wojsko w mediach społecznościowych na miejsce skierowano służby ratunkowe. Bezpośrednio po wypadku nie podano, czy ktokolwiek został ranny. Nie przekazano także informacji o przyczynach katastrofy ani o tym, jaki był charakter lotu maszyny.
Sprawa dotyczy wywiadu, którego Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec, udzielił radiu TOK FM. Wiceminister mówił wówczas o miejscu UPA w ukraińskiej pamięci historycznej. Stwierdził, że była to formacja walcząca o niepodległość Ukrainy, a jej członków nazwał „trochę takimi ukraińskimi żołnierzami niezłomnymi”.
Mieszkańcy terenów przy granicy z Białorusią zgłaszają problemy z połączeniami na numer alarmowy 112. Część telefonów ma łączyć się z białoruskimi stacjami bazowymi, przez co połączenia trafiają do systemu zarządzanego przez Mińsk. Starosta sokólski Piotr Rećko ocenił, że zakłócanie sygnału jest elementem wojny hybrydowej.
W ostatnich dniach mieszkańcy miejscowości położonych przy granicy z Białorusią zgłaszają problemy z połączeniami na numer alarmowy 112, co dotyczy terenów na całej długości granicy. Jak podał Polsat News, część telefonów łączy się z białoruskimi stacjami bazowymi, przez co połączenia są przekazywane do systemu zarządzanego przez Mińsk.
Problemy mają dotyczyć między innymi mieszkańców powiatów sokólskiego, siemiatyckiego i hajnowskiego. Białoruska infrastruktura telekomunikacyjna ma zakłócać działanie sieci komórkowej po polskiej stronie granicy.
Władze odławiają niedźwiedzie na Podkarpaciu