Warszawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o leżącej w Wilanowie na ulicy nieprzytomnej kobiecie, przy której znajduje się płaczące niemowlę. Okazało się, że była to 33-letnia obywatelka Ukrainy, która mając 3 promile alkoholu w organizmie wyszła z dzieckiem na spacer.
Podkom. Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II poinformował w środę o nietypowej interwencji policjantów z Wilanowa. Kilka minut po godzinie 23. otrzymali oni zgłoszenie od mężczyzny, który zobaczył leżącą przy ulicy nieprzytomną kobietę oraz leżące na jej brzuchu płaczące niemowlę. 10 metrów dalej znajdował się wózek niemowlaka. Dziecko było ubrane w zimowy kombinezon, ale nie miało czapki. Zgłaszający bezskutecznie próbował nawiązać kontakt z kobietą. Od leżącej było czuć woń alkoholu.
Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, kobieta już stała na nogach, jednak w dalszym ciągu nie można było się z nią porozumieć. Bełkotliwie mówiła w języku ukraińskim. Na jej kurtce znajdowały się liczne mokre plamy oraz ślady błota. Wezwane pogotowie oceniło stan dziecka i kobiety jako niezagrażający życiu i zdrowiu. Niemowlę nie miało żadnych uszkodzeń, zasinień, zadrapań czy otarć. Alkomat wskazał u Ukrainki 3 promile alkoholu w organizmie.
Podczas ustalania tożsamości kobiety dzwonił jej telefon, ale ta nie potrafiła go odebrać. Zrobili to za nią policjanci. Dzwoniącą okazała się matka dziecka. Poinformowała ona, że pijana kobieta jest siostrą jej partnera, która około godziny 21. wyszła z dzieckiem na spacer. Policjanci nakazali jej przybyć na miejsce i zaopiekować się dzieckiem.
Rodzice dziecka zjawili się niebawem na miejscu, ale okazało się, że również są nietrzeźwi. Matka miała około 1 promila a ojciec 1,5 promila. Ukraińcy zapewniali przy tym, że wypili zaledwie pół litra wódki w pięć osób.
W związku z tym, że rodzicie dziecka nie potrafili wskazać trzeźwej osoby, która mogłaby zaopiekować się dzieckiem, zostało ono przekazane do Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego. Ciotka niemowlęcia trafiła do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi 5 lat więzienia.
“W związku z nieodpowiedzialnym zachowaniem rodziców policjanci przesłali informację do sądu rodzinnego i nieletnich celem podjęcia stosownych czynności” – poinformował podkom. Koniuszy.
CZYTAJ TAKŻE: Jelenia Góra: pijany Ukrainiec kierując tirem spowodował kolizję
Kresy.pl / mokotow.policja.waw.pl






























