Generał Roman Polsko nie pozostawia suchej nitki na sztabowcach ukraińskiej armii. “Myślę, że mają słaby, albo w ogóle nie mają – systemu dowodzenia” – powiedział Polko w wywiadzie z portalem wpolityce.pl
Podając przykłady Krymu oraz lotniska w Donbasie Polko dochodzi do wniosku, że ukraińskie dowództwo nie radzi sobie nie tyko z logistyką, ale ma wyraźne trdności z reagowaniem na wydarzenia na polu bitwy. “Zostawili żołnierzy samych sobie i Rosję ogłaszają agresorem, co wiadomo już od dawna. Prezydent Poroszenko jeździ po świecie, prosi o pomoc, ale nie wiadomo jak można pomóc Ukraińcom, skoro tam nie ma spójnych planów obrony”.
Polko mówi o faktycznym rozkładzie Sił Zbrojnych Ukrainy, jak twierdzi “walczą jedynie oddziały ochotnicze lub oddziały stworzone przez oligarchów, zaś wojska nie ma”, z tego też względu trudno według niego myśleć o jakimkolwiek poważnym wsparciu ze strony NATO dla Kijowa. Jak twierdzi Ukraina dyspouje i bronią i siła żywą jednak “nie ma pomysłu i nie ma nikogo, który by wlał w serca wiarę, że są w stanie osiągnąć sukces”.
wpolityce.pl/kresy.pl





























