Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Komisarz Unii Europejskiej do spraw rozszerzenia Marta Kos dzień przed przybyciem do stolicy Mołdawii zapowiedziała rychłe otwarcie wszystkich rozdziałów negocjacji w kwestii akcesji.
Kos określiła planowaną wizytę w Kiszyniowie „wyraźnym sygnałem o osiągniętych postępach” i jest optymistycznie nastawiona do negocjacji naszego kraju z UE. „Mówię dokładnie to: Mołdawia jest najlepszą uczennicą w mojej klasie. I szczerze w to wierzę. Wasze władze doskonale rozumieją, co należy zrobić, aby osiągnąć europejską ścieżkę rozwoju, i robią wszystko dobrze. Mam nadzieję, że wkrótce pokażemy to wszystkim w Brukseli, otwierając grupę negocjacyjną” - zacytował portal Newsmaker.
Kos planuje w czwartek wziąć udział w konferencji „Mołdawski Szczyt Cyfrowy 2026”. Sektor IT odgrywa w Mołdawii, wytwarzając 7 proc. PKB. „Zobaczmy, jak możemy pomóc wam jeszcze bardziej wzmocnić wasz sektor IT i cyfrowy” - zapowiedziała komisarz.
Asseco Poland zaprezentowało system „Polski Antydron”, służący do wykrywania i monitorowania nisko lecących bezzałogowców. Rozwiązanie opiera się na sensorach akustycznych montowanych na latarniach ulicznych oraz algorytmach sztucznej inteligencji.
System pokazano pod koniec maja podczas Kongresu Bezpieczeństwo Polski, który odbywał się w Jasionce koło Rzeszowa.
Czujniki zasilane są z istniejącej infrastruktury oświetleniowej, a zebrane przez nie dźwięki trafiają przez sieć komórkową do Platformy Internetu Rzeczy Asseco. Tam algorytmy sztucznej inteligencji rozpoznają charakterystyczny odgłos drona, określają jego położenie i śledzą trasę lotu. Operator może obserwować ruch bezzałogowca, przewidywać jego dalszy kierunek i otrzymywać alerty, gdy obiekt naruszy wyznaczoną strefę.
Polskie władze kontynuują działania dyplomatyczne po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szefowie MSZ i MON zapowiadają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, licząc na zmianę decyzji.
Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do decyzji władz Ukrainy. „Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd” — powiedział Sikorski.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Delegacja z Niemiec przyjechała na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie Markus Frohnmaier z AfD spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na europejskim rynku energii, niemieckich firm działających w Rosji oraz ewentualnego wznowienia współpracy gospodarczej. Polityk AfD przekonywał, że dobre relacje z Rosją mają leżeć w interesie Niemiec.
W dniach 3–6 czerwca w Sankt Petersburgu delegacja z Niemiec uczestniczy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, którego organizatorem jest Fundacja Roscongress. W wydarzeniu bierze udział Markus Frohnmaier, poseł do Bundestagu i wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec.
Tegoroczna, 29. edycja forum odbywa się pod hasłem „Dialog pragmatyczny: droga do stabilnej przyszłości”. Krajem gościnnym wydarzenia jest Arabia Saudyjska, a program obejmuje m.in. Forum MŚP, Forum Przemysłów Kreatywnych, Międzynarodowe Młodzieżowe Forum Ekonomiczne „Dzień Przyszłości” oraz Forum Zapewnienia Bezpieczeństwa Narkotykowego.
Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział gotowość do rozmów z Wołodymyrem Zełenskim w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie. Porozumienie w tej sprawie mogłoby pomóc w zakończeniu blokady Budapesztu wobec ukraińskich negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. (more…)
Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swojego kandydata w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Decyzję władz partii ogłosił we wtorek rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek.
O urząd prezydenta miasta z ramienia PiS będzie ubiegał się Michał Drewnicki — krakowski radny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa oraz rzecznik klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. W obecnej kadencji reprezentuje okręg nr 6, obejmujący Czyżyny, Mistrzejowice i Wzgórza Krzesławickie. Według danych miejskiego BIP w ostatnich wyborach samorządowych otrzymał 7014 głosów.
Nareszcie jakies konkretne działania a nie tylko gadanie…………….
DELEGELIZACJA PLATFORMY OBYWATELSKIEJ
Uważam, że instytucje lub służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i porządek prawny w III-ej RP powinny wszcząć procedurę delegalizacji Platformy Obywatelskiej a niektórych członków z kierownictwa tej partii postawić przed Trybunałem Stanu lub Sądem Karnym. Nawet to co jest powszechnie znane opinii publicznej, według mnie, jest wystarczającym powodem takiego rozwiązania tego problemu.
W czasie kampanii prezydenckiej w dniu 26.05.2010 r. w TVP1 o godz.8.15 w rozmowie z red. J.Dobrosz, kandydat na prezydenta J.Korwin-Mikke powiedział, że Kongres Liberalno-Demokratyczny był finansowany przez instytucje niemieckie w tym i ambasadę RFN, dlatego twierdził że PO jest partią niemiecką. Następnie, były członek kierownictwa Kongresu Liberalno-Demokratycznego Paweł Piskorski też publicznie oświadczył w telewizji że ”Niemcy przekazywały w tajemnicy kierownictwu KLD pieniądze w reklamówkach”.
Jak powszechnie wiadomo, członkowie kierownictwa KLD byli potem założycielami Platformy Obywatelskiej a Donald Tusk został Przewodniczącym tej partii.
Jak to jest, że po takich publicznych deklaracjach tak poważnych polityków, nikt tym oświadczeniom nie zaprzeczył, po prostu „cmentarna cisza”. W takim przypadku to normalnie podaje się takie pomówienie do sądu a tu nic, znaczy że to prawda. Gdyby takie oświadczenie wydała jakaś zwykła osoba, np. taka jak ja, to można pominąć to milczeniem, ale to stwierdzili znani politycy europosłowie. Z tego wynikają logiczne wnioski, takie jak określił to J. Korwin Mikke, że PO to partia niemiecka. A dalej, logicznie rozumując, że D.Tusk będąc premierem Polski działał na korzyść przede wszystkim Niemiec. Można też wnioskować, że i inni członkowie z kierownictwa tej partii działali na korzyść Niemiec np. w przypadku konfliktu interesów polsko-niemieckich. Podam tylko jeden taki przykład, chociaż można i więcej. Jak wiadomo, w Niemczech jest dosyć dobrze rozwinięta technologia ogrzewania geotermalnego a w Polsce dosyć skutecznie przyblokował rozwój tej technologii Grzegorz Schetyna będąc członkiem rządu D.Tuska.
Gdy Fundacja Lux Veritatis rozpoczęła badania nad wykorzystaniem ciepła pochodzącego ze źródeł geotermalnych, mając już na ten cel przydzielone fundusze z Unii Europejskiej, wówczas urzędnicy podlegli ówczesnemu wicepremierowi Grzegorzowi Schetynie, dużo wysiłku i czasu poświęcili na szukanie „haków formalnych” by tą inicjatywę, tak pożyteczną dla kraju, utrącić. No i osiągnęli cel, pieniądze Fundacji Lux Veritatis zabrano. Zasadne jest pytanie, do kogo i na jaki cel poszły te fundusze?. Fundacja ta powstała z inicjatywy o.T.Rydzyka. Działalność społeczno-gospodarczą o.T.Rydzyka można by przyrównać do działalności ks.Wawrzyniaka , tylko że ks. Wawrzyniaka prześladowały okupacyjne władze pruskie ponad wiek temu a o.T.Rydzyka prześladowały władze Najjaśniejszej III-ej Rzeczpospolitej – niestety a konkretnie kierownictwa partii PO-PSL. Obowiązkiem państwa polskiego było i jest takie inicjatywy jak wykorzystanie energii geotermalnej, wspierać i rozpowszechniać na cały kraj. A mnożenie przeszkód przez biurokrację, przy wykorzystaniu naszych ekologicznych bogactw naturalnych, zaliczam do świadomego działania na szkodę gospodarki naszej ojczyzny obniżając jej konkurencyjność w stosunku do naszych sąsiadów. O ile pamiętam, to G.Schetyna osobiście wypowiadał się publicznie za ograniczeniem funduszy dla tej inicjatywy.
Jako premier Polski, Tusk bez oporów przyjął z rąk Angeli Merkel nagrodę im. Waltera Rathenau`a, twórcy układu z Rapallo, który Józef Piłsudski uznał za „sprzysiężenie sowiecko-niemieckie skierowane przeciwko Polsce”. Polski premier uhonorowany został także nagrodą niemieckiego Związku Wydawców Czasopism, którą można śmiało uznać za wyraz wdzięczności tych mediów za dochody w Polsce, no bo za cóż innego? Także niemiecka nagroda Karola Karola Wielkiego trafiła do Tuska w roku 2010. Wszystkie miały wspólny mianownik – przyznane z rąk Niemców za zasługi dla jedności Europy. Tyle, że ta jedność widziana jest z perspektywy kierownika kołchozu.
Bardzo dobry ruch. Choćby w wymiarze propagandowym.