2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    „…ale może być więcej” – rzekł Kalkstein. Przez 4 lata pisiate tak „walczyli” o polskie rolnictwo, że te znajduje się w nieustannym odwrocie. I, doprawdy, widać po tym czasie tą ujmującą troskę o polskiego rolnika jego, jak i sługi od rolnictwa, znanego z rozdawnictwa pieniędzy polskiego podatnika w resorcie. Nie dodał tylko, że te „gospodarstwa rodzinne” to raczej będą duńskie, niemieckie, czy francuskie. Tylko patentowy idiota może łyknąć te brednie. Ale, żeby pomóc polskiemu rolnikowi w hodowli, dobrze jest czasem sprowadzić do Polski np. chore świnki z Barbadosu, czy litewskiego kolosa i zaraz jest mu lżej. A gdyby przypadkiem miał się za dobrze, to zalać go parszywej jakości zbożem, tudzież drobiem i wszelkimi owocami, które w tym przeklętym upadłym kraju za rzeką są nader dorodne. To są pisuarowe priorytety w dziedzinie rolnictwa.