3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. solaris
    solaris :

    W swojej biblioteczce posiadam książkę, której lektura pomogłaby temu doktorowi prawa zrozumieć, jaki błąd leży u podstaw jego rozumowania. Z jednej strony twierdzi, że „najważniejsze jest istnienie Ukrainy jako bufora oddzielającego Polskę od Rosji” a z drugiej, że „w interesie Polski nie leży Ukraina banderowska”. Kompletnie nie rozumie, że są to wykluczające się opcje (logiczna alternatywa). W rzeczywiści logicznej i politycznej albo banderowska Ukraina oddzieli nas od Rosji (częściowo, bo przecież i tak graniczymy z Rosją) albo niebanderowska Ukraina będzie współpracować z Rosją. Tertium non datur.

    • Polak ze wsi
      Polak ze wsi :

      Dla nas najlepszym rozwiązaniem byłaby realizacja obu tych scenariuszy jednocześnie, czyli prorosyjska Ukraina wschodnia + (niestety) banderowska Ukraina zachodnia, ziejące do siebie nienawiścią i robiące wszystko żeby „dać nauczkę” tej drugiej, „zbuntowanej”. Wreszcie „mołojcy” mieliby permanentne zajęcie i sposób na życie :), a że przy okazji sprowadziliby to terytorium do poziomu niegdysiejszych „dzikich pól”… Bywa.