Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Marco Rubio zapowiedział, że wkrótce pojawią się informacje o pakiecie wojskowym dla Ukrainy o wartości 400 mln dolarów. Sekretarz stanu USA wskazał na pilną potrzebę wsparcia Kijowa przed kolejną zimą i ocenił, że wojna okazała się strategiczną katastrofą dla Rosji. Zwrócił również uwagę, że skuteczność ukraińskiej armii zwiększa ryzyko eskalacji.
W środę podczas posiedzenia komisji senackiej sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do środków przeznaczonych przez Kongres na wsparcie wojskowe dla Ukrainy w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative. Chodzi o pakiet o wartości 400 mln dolarów, którego szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Fundusze zostały zatwierdzone w kwietniu przez Pentagon.
Rubio przyznał, że przekazanie środków zostało wcześniej opóźnione.
Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła przekazanie blisko 50 mln zł na III edycję projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”. Na stronie Żydowskiego Instytutu Historycznego zapisano, że priorytetem projektu jest „edukacja historyczna i kulturowa jako narzędzia zwalczania antysemityzmu.
W środę minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła inaugurację III edycji projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”, finansowanego ze środków Funduszy Norweskich i EOG oraz budżetu państwa. Na działania związane z ochroną, dokumentowaniem i upowszechnianiem dziedzictwa Żydów w Polsce trafi blisko 50 mln zł.
„50 mln zł z EEA and Norway Grants i budżetu państwa trafi na realizację III edycji projektu «Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe». To inwestycja nie tylko w ochronę dziedzictwa i edukację historyczną, ale także w lokalne społeczności w całej Polsce. Wiele śladów wielokulturowej historii naszego kraju znajduje się właśnie w mniejszych miejscowościach, gdzie pamięć wymaga dziś szczególnej troski i zaangażowania mieszkańców” — przekazała na platformie X Cienkowska.
Droga ekspresowa S10 ma stworzyć brakujące połączenie między Szczecinem, Bydgoszczą i Warszawą. W najbliższych latach kierowcy otrzymają do dyspozycji kolejne odcinki trasy, jednak pełna realizacja inwestycji potrwa dłużej z powodu opóźnień na fragmencie w Wielkopolsce. Docelowo S10 ma stać się alternatywnym korytarzem transportowym dla autostrady A2.
W Polsce trwa realizacja kolejnych odcinków drogi ekspresowej S10, która docelowo ma połączyć Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Płock i aglomerację warszawską. Trasa ma wypełnić lukę w krajowej sieci drogowej, tworząc brakujące połączenie biegnące ukośnie przez kraj.
Przez ostatnie trzy dekady zrealizowano główne połączenia wschód–zachód oraz północ–południe, jednak nie powstała jeszcze pełna droga ekspresowa łącząca zachodnią część Pomorza z centralną Polską najkrótszą trasą. Obecnie podróż między Warszawą a Szczecinem wymaga najczęściej korzystania z autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, co oznacza konieczność nadłożenia około 70 km.
Traktat w Trianon, podpisany 4 czerwca 1920 roku w pałacu Grand Trianon w Wersalu, był jednym z najbardziej bolesnych momentów w historii Węgier.
Zawarty pomiędzy odtworzonym Królestwem Węgier a mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi, miał na celu uporządkowanie sytuacji po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej. Jego skutki dla Węgier były jednak dramatyczne i odcisnęły piętno na życiu politycznym i społecznym kraju przez kolejne dekady.
„Nie na takie zakończenie wojny liczyli Węgrzy w 1914 roku” – mówił w Polskim Radiu prof. Andrzej Sieroszewski. „Za przystąpieniem do wojny po stronie państw centralnych, u boku Austrii i Niemiec, opowiedziały się wszystkie węgierskie partie polityczne, nawet opozycyjne. Węgry były przecież jednym z dwóch równorzędnych członów monarchii austro-węgierskiej”.
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Lewicy uznała, że Polska nie powinna wiązać członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej z koniecznością przeproszenia za Wołyń. Polityk sprzeciwiła się także pomysłowi odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, choć decyzję prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek imienia „bohaterów UPA” uznała za „fatalną”.
W programie „Gość Wydarzeń” Polsat News Magdalena Biejat skrytykowała decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Oceniła, że takie posunięcie szkodzi relacjom polsko-ukraińskim, szczególnie w kontekście pamięci o rzezi wołyńskiej.
„Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia «bohaterów UPA» tej jednostce ukraińskiej była fatalna” — powiedziała wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
Andrij Mahera, były zastępca szefa Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy, stwierdził, że wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce może doprowadzić do „piątego rozbioru” Polski, jeśli Ukraina przegra wojnę. Wypowiedź padła po zwrocie ukraińskiego orderu przez byłego ambasadora RP w Kijowie Bartosza Cichockiego oraz po zdjęciu ukraińskiej flagi z ratusza w Lublinie. (more…)
“…głębokości około 15 m”. Z doświadczenia wiem, że od ok. 1,5 -1,7m głębokość przestaje mieć znaczenie. No chyba, że kogoś przeraża wizja bezkresnej, ciemnej toni pod nogami – takiej która przeraża nawet ekipę płetwonurków poszukujących ciała.
Tylko dół 15m daje osłonę przed strzelaniem z “Beratta”.
@żal – tam było o jeziorze o głębokości 15m…. A co z doświadczenia wiesz, że od 1,5-1,7 m głebokości przestaje mieć znaczenie głębokość? Ty o czym?
Pójdź na basen Michałku i sprawdź. No chyba, że pływa się okrętem podwodnym albo lotniskowcem, to może trzeba uważać na mielizny :). Użyj swojego umysłu Michałku (tak na 100%) i wyobraź to sobie. Buchacha 😀
wiem, że jesteś abderytą, ale powiedz, co z tymi 15 metrami? I co na basenie, na 15m głębokości pływałeś? Ty chyba astronautą jesteś. Pływałeś kiedyś w jeziorze na 3-5 metrach? Nie na basenie. Oj coś mi się wydaje, że lewacki zapał nie pomógł w doczytaniu o tych 15 metrach.
Zaskoczę cię, ale gdy człowiek nie sięga dna (ty chyba zawsze je sięgasz), to z punktu widzenia jego pływalności nie robi różnicy czy to są 2 metry czy 20 metrów. Zakładam, że komandosi przepłyneli przez jezioro a nie poszli po dnie :D. Choćby ze względu na broń. Pływałem w morzu, nurkowałem na ok. 3 metry – więcej się bałem, bo nie robiłem kursu free divingowego, można nabawić się kontuzji np ucha. Oczywiście art. z kresy.pl jest OK, a żołnierzom gratuluję sukcesu. Trochę pożartowałem sobie z inf. na temat głębokości jeziora. Dzięki za dostarczenie rozrywki Michałku. Pozdrawiam serdecznie.
no chłopie nie wycofuj się tak szybko -, ale ciesze się, że napisałeś “Zaskoczę cię, ale gdy człowiek nie sięga dna” – to było w twoim wykonaniu takie autentyczne, jak bym czytał o tobie – tu się z tobą zgodze – dla mnie jestes lewackim dnem od dawna. Kiedyś mi wytłumaczysz co z tym artykułem ma wspólnego twoje 15m głębokości nurkowania. A swoją drogą dobrze, że nie napisali o wodzie o głębokości 150m – pewnie bys był zdziwiony jak na 150 m zanurkowali.