Jak stwierdził niegdysiejszy czołowy polittechnolog Kremla, rosyjski prezydent nie ma ani ludzi, ani pieniędzy, ani ideologii by odbudować globalne imperium.
Gleb Pawłowski wygłosił wczoraj wykład “Rosja – ewolucja władzy” w ramach spotkania zorganizowanego przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Dawny zausznik Putina stwierdził “Odtworzenie przeszłości jest trudne, zwłaszcza tak kosztownej przeszłości jak Związek Sowiecki. Rubel jest obecnie zbyt słaby, a rzeczywiste poparcie dla Putina jest mniejsze niż pokazują to oficjalne sondaże”. Uważa, on jednak, że poparcie to mimo wszystko jest stabilne, a bierze się z traumy kryzysu lat 90. Jak mówił Rosjanie poprą każdego, kto obieca im, że “nie będzie gorzej”.
Pawłowski wskazał też na podstawową według niego różnicę między współczesną Rosją a ZSRR: “Obecny system władzy nie wie, jaka jest jego ideologia w związku z tym nie wie, jakie ma cele. Konsekwencją jest to, że nic nie można zaplanować”. Według Pawłowskiego armia rosyjską mogłaby w dwa dni dojść do Kijowa, Moskwa jednak nie ma żadnych ideologicznych przesłanek i planu jak zorganizować pokonane państwo.
Gleb Pawłowski przed dekadą był jednym z czołowych doradców Władimira Putina.
rp.pl/kresy.pl






























