Premier Węgier Viktor Orban potwierdził swój sprzeciw wobec obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców przez państwa UE i nie zamierza zmienić zdania na poniedziałkowym szczycie Unia-Turcja.

„Już liczba jeden byłaby dla nas za duża. Nie zaakceptujemy żadnego porozumienia, które przewiduje transfer migrantów z Turcji na Węgry”– powiedział Viktor Orban podczas konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Bawarii Horstem Seehoferem w Budapeszcie. Podkreślił, że zdaniem węgierskiego rządu Europa jest zdolna „w pełni uszczelnić swe granice”.

Węgierski premier zwrócił również uwagę, że choć dla UE osiągnięcie porozumienia z Turcją ws. kryzysu migracyjnego jest ważne, to nie zwalnia to Węgier z obowiązku chronienia swych granic własnymi siłami. Dodał, że porozumienie to na pewno będzie kosztować państwa członkowskie pieniądze, jednak Węgry wniosą swój wkład. Orban powiedział także, odnosząc się do kwestii ewentualnego zniesienia reżimu wizowego dla obywateli Turcji, że w pierwszej kolejności powinno to dotyczyć Ukrainy.

PAP / Interia.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. piotr3005
    piotr3005 :

    Tumanizm, debilizm, idiotyzm i analfabetyzm, tak krótko należy określić propozycję European Democracy Lab [EDL]oraz szefowej EDL Ulrike Guérot i austriaka Robert Menasse.
    I ZNOWU MIAŁEM RACJĘ PISZĄC O KALIFATACH niemieckim, francuskim, beneluxu, itd. Filozofia ma zawsze rację: „GŁUPOTA NIE ZNA GRANIC!” Tak IDIOTYCZNEGO POMYSŁU można by się spodziewać tylko po poważnie chorych psychicznie z oddziałów zamkniętych silnie strzeżonych. A tu mamy do czynienia z kimś „buszującym” na wolności. Oj strach pomyśleć!. Tu tłumaczenia i argumentacja nic nie pomorze, tu już trzeba ostrej reprymendy i obrażania takich głupków. Przytoczę pewien tekst dot.:”rozmazywania gówna” – jest to celna ocena sytuacji. Cyt.:
    warmiak (not verified)|27.02.2016
    W bloku mieszkają jeden pod drugim odpowiednio:
    3 piętro – Arab i kilku jego ziomków;
    2 piętro – Grek;
    1 piętro – Węgier;
    Parter – Niemiec i naprzeciwko Polak.
    Araby tak zasrały kibel, że u Greka pękła rura i całe gówno zaczęło się rozlewać po jego mieszkaniu. Niestety Greka nie ma w domu, bo Niemiec kazał mu na mieście zbierać puszki w celu odpracowania długu. Gówno zaczęło przesiąkać do Węgra.
    Węgier leci po Niemca, żeby razem wpaść do Greka oraz Arabów i zrobić porządek. Zdziwiony słyszy od Niemca, że on nie będzie nic robił, bo i tak ma już trochę zasraną chatę i może przyjąć więcej tego gówna. Smutny Węgier wraca do siebie i sam coś próbuje uszczelniać, ale słabo mu to idzie.
    Niemiec zanim zorientował się co zrobił, stał już po pas w tym gównie. I nie może się ruszyć z własnego mieszkania, więc woła Polaka.
    Polak wpada do Niemca, a ten od razu z mordą, że w ramach solidarności Polak musi zabrać część tego gówna, bo on już sobie nie radzi. Polak protestuje, ale Niemiec mówi, że wypierdoli go z bloku, jak się nie będzie słuchał. Blok w końcu jest jego. Polak dalej protestuje, ale w końcu Niemiec go przekonuje że na początek musi wziąć tylko trochę gówna i jak je rozsmaruje po całej swojej podłodze, to w sumie poza ogólnym smrodem, nikt nic nie zauważy.
    Odp.: AliBabaHunter (not verified)|27.02.2016
    Tak to właśnie wygląda :). Można tylko dodać, ze to gówno zawiera groźne dla życia zarazki.
    TU MACIE, W SKRÓCIE, ALE DOSADNIE PRZEDSTAWIONY STAN POLITYCZNY TEGO CO SIĘ DZIEJE W EUROPIE.