W związku z panującymi w Polsce upałami Polskie Sieci Elektroenergetyczne wprowadziły 20. stopień zasilania, ograniczając dostawy energii elektrycznej. Dotyczy to dużych zakładów, które pobierają ją w dużych ilościach.
Firma Polskie Sieci Elektroenergetyczne zapowiedziała ograniczenia w dostarczaniu energii na terenie całego kraju. Dziś od godziny 10 rano do 17 wprowadzono 20. stopień zasilania, potem do godz. 22 przełączy się na 19. stopień, zaś od godz. 22 do 10 rano we wtorek zostanie wprowadzony 11. stopień. Oznacza to, że duże zakłady, pobierające dość dużą ilość energii, będą musiały ograniczyć jej zużycie.
„Polskie Sieci Elektroenergetyczne są jedynie operatorem systemu przesyłowego. Oni nie są w stanie nie tylko przesłać, ale przede wszystkim wytworzyć odpowiedniej ilości energii” – powiedział Andrzej Sikora, prezes zarządu Instytutu Studiów Energetycznych. „To trochę przypomina mi lata 70., 80., kiedy 20. stopień zasilania praktycznie był codziennie w polskim radiu ogłaszany. Szkoda, że przez ostatnie 5-7 lat nikt nie słyszał, kiedy eksperci głośno krzyczeli, że kiedyś dojdziemy do takiego momentu” – dodał Sikora. Jego zdaniem przeciętni obywatele nie powinni obawiać się ograniczeń w dostawach prądu z wyjątkiem sytuacji, gdy dojdzie do awarii.
Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu wyjaśniał z kolei, że wysokie temperatury oraz brak wody uniemożliwiają produkcję energii elektrycznej, mimo tego, że latem popyt na nią jest najmniejszy. Ze względu na wysoką temperaturę spada możliwość wytwarzania energii przez elektrownie, które nie mogą oddać gorącej wody, chłodzącej urządzenia elektrowni, do zbiorników wodnych, gdyż byłoby to zagrożeniem dla środowiska. Wysoka temperatura obniża także sprawność linii przesyłowych.
TVP.info / Kresy.pl





























