Członkowie specjalnej Misji Obserwacyjnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie obstawili przejścia graniczne na rosyjskiej rubieży kontrolowane przez struktury nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej.
W komunikacie obserwatorów można przeczytać, że zauważyli oni zwiększony ruch mieszkańców Donbasu, uciekających z obszaru objętego walkami na terytorium rosyjskie. Cywile z którymi rozmawiali obserwatorzy to mieszkańcy ostrzeliwanych przez ukraińską armię Doniecka, Torezu, Śnieżnego. Mówili oni o złej sytuacji humanitarnej w swoich miejscowościach. Według obserwatorów do granicy rosyjskiej ustawiają się bardzo długie kolejnki. Na wjazd do Rosji trzeba czekać od półtora do sześciu godzin.
Obserwatorzy powiadomili też, że jak na razie nie zaobserwowali ruchu ochotników czy sprzętu wojskowego z Rosji do separatystów.
itar-tass.com/kresy.pl





























